LEC: Comeback nieudany. Fnatic pokonuje Origen

Fnatic Foto: Michal Konkol / Riot Games

Po fantastycznym pierwszym meczu w fazie pucharowej LEC apetyty fanów zostały rozbudzone. Na szczęście kolejna seria miała w teorii wszystko, by być godnym następcą piątkowego starcia. Wszystko dlatego, że mierzyły się ze sobą Fnatic i Origen, czyi dwa bardzo dobre zespoły o zupełnie odmiennych stylach.

Na pierwszej mapie Fnatic zupełnie zdominowało rozgrywkę. Kombinacja Senna i Zilean na dolnej alei okazała się strzałem w dziesiątkę ponieważ Origen nie umiało sobie poradzić z umiejętnością ostateczną wspierającego, ale nie był to jedyny powód, dla którego Fnatic wygrało. Bwipo, Selfmade i Nemesis również grali fantastycznie naciskając rywali już od pierwszych minut i zanim Origen zdążyło zorientować się co się dzieje, było już po meczu.

Druga mapa w serii była już nieco bardziej wyrównana, ale Fnatic znów dostało w swoje ręce kombinację Senna/Zilean. Wspierający wicemistrzów Europy swoją umiejętnością ostateczną umożliwiał bardziej agresywne zagrania swojego zespołu, który po prostu mógł pozwolić sobie na więcej. Praktycznie każde proaktywne działania Fnatic sprawdzały się w stu procentach i od 20 minuty znów oglądaliśmy Fnatic show.

Wreszcie na trzeciej mapie Zilean został zbanowany i zobaczyliśmy nowe oblicze Origen. Tym razem Xerxe za każdym razem był tam gdzie powinien we wczesnych etapach rozgrywki, a Aphelios przez większość rozgrywki miał dwa razy więcej złota niż jego rywal na linii. Origen miało olbrzymią przewagę od niemal początku spotkania, ale nie było w stanie skutecznie domknąć gry. Fnatic stosowało dywersję w postaci split pushującego Trundla Hylissanga, który przedłużał rozgrywkę. Wreszcie jednak Fnatic nie mogło dłużej przeciągać spotkania i Origen wygrało pierwszą mapę w serii.

Origen kontynuowało formę z poprzedniej mapy i dominowało rywali. Wszystko układało się po ich myśli. Alphari i Upset mieli olbrzymią przewagę nad Fnatic i krok po kroku zbliżali się do wyrównania stanu rywalizacji. Obraz gry zmienił się dopiero w 26 minucie. Wtedy po nieudanej próbie wyłapania Sefmade'a jako pierwszy w walce zginął Upset. To pozwoliło Fnatic na przejęcie Barona i zniwelowanie straty w złocie. To wszystko co było potrzebne, żeby Nemesis i jego koledzy zdemolowali Origen, najpierw nurkując na dolnej alei, a chwilę później niszcząc całą ich bazę poza Nexusem, a to wszystko w pięć minut. To było za dużo dla Origen, które straciło ostatnią strukturę w bazie przy następnym natarciu Fnatic.

Teraz następny mecz Fnatic zagra z MAD Lions w finale drabinki wygranych w sobotę 11 kwietnia o godzinie 17:00. Z kolei Origen zagra w drugiej rundzie w drabince przegranych gdzie zmierzy się ze zwycięzcą spotkania Rogue kontra Misfits.

Zobacz komentarze