Koniec pierwszego tygodnia LEC! Faworyci nie zawiedli

Jankos LEC
Jankos LEC

Powróciła najlepsza europejska liga League of Legends, już w pierwszej kolejce emocji nie zabrakło, drużyny wykorzystały off-season i należycie przygotowały się do rozgrywek. Po pierwszych dwóch dniach bilans 2:0 osiągnęły tylko 3 formacje - G2, Origen, Rogue.

Drugi dzień LEC był dużo bardziej schematyczny niż pierwszy, obyło się bez zaskoczeń, faworyci bez problemów wygrali swoje mecze. Pierwszym pojedynkiem dnia było starcie pomiędzy Vitality i MAD Lions, to przed startem tej gry najciężej było wytypować faworyta. Do 10 minuty gra była bardzo spokojna, to wtedy najpierw Humanoid zabił samemu Sakena na midzie, a później na dole przy gankach wystąpiła wymiana 1 za 1. Gra była wciąż wyrównana, ekipy szły cios za cios, do momentu walki na rzecze w 26 minucie, gdzie MAD Lions wykorzystało słabą pozycję rywala i wygrali walkę drużynową, wzięli wzmocnienie nashora i konsekwentnie punktowali rywala. Ostatecznie w 35 minucie Hiszpańska formacja zniszczyła Nexusa Vitality i skończyła pierwszy tydzień rezultatem 1:1, co dla drużyny złożonej z rokieech jest całkiem przyzwoitym rezultatem.

O 18:00 na Summoners Rift zameldowało się Rogue i Excel. Było to ciekawe starcie, obie ekipy wygrały swoje pierwsze mecze, a ponadto w tym sezonie mają aspiracje, by osiągnąć coś więcej. Świetny początek zaliczyło Excel, które w ciągu kilku minut dzięki Heraldowi ograło totalnie na mapie Rogue biorąc inhibtor na górnej alei. Jednak po tej chwili ofensywny Rogue znalazło inicjacje w walkach drużynowych, poszły one w pełni po myśli Inspireda i kolegów i po trzech kolejno wygranych zniszczyli Nexusa Excel, kończąc ten tydzień wynikiem 2:0.

Kolejnym meczem był pojedynek między Origen a Schalke 04. Gra była bardzo powolna, jednak konsekwentnie Origen zdobywało przewagę głównie za sprawą Nukeducka, który zdominował na środku Abbedagge. Później wygrana dwóch walk drużynowych i Schalke znów ze sceny schodziło jako przegrani, a Origen cieszyło się z bilansu 2:0 na koniec tygodnia.

Mecz pomiędzy Fnatic a Misfits nie wyglądał jak starcie z LEC, był to kompletny chaos, w którym Fnatic zdobywało fraga za fragiem. Dan Dan wybrał Nocturne i co chwila ginął na górnej alei. Cały mecz skończył się zaledwie w 20 minut, a Rekkles osiągnął statystki 10/0/3. Selfmade chyba nie tak wyobrażał sobie pierwsze zwycięstwo na scenie w barwach Fnatic.

Na zakończenie dnia dostaliśmy pojedynek G2 z SK Gaming. Faworyt wydawał się oczywisty, przed sezonem SK było przez wielu ekspertów typowane jako jedna z najgorszych drużyn w LEC. Trick i ekipa w pierwszym tygodniu udowadniają, że ta łatka jest przypięta mylnie. Wczoraj pokonali Vitality, a teraz od początku narzucili ciężkie warunki G2, jednak przyzwoite early game to było za mało. Nie wytrzymali tempa narzuconego przez Jankosa i kolegów, a dodatkowo słabo rozegrali walki drużynowe, gdzie Wunder grał po prostu perfekcyjnie, co ostatecznie dało zwycięstwo G2 i bilans 2:0 na koniec pierwszego tygodnia.

Zobacz komentarze