Ivern vs Karthus?! Jankos wygrywa pojedynek polskich junglerów w LEC

Jankos G2 Foto: G2 Esports

Marcin "Jankos" Jankowski i Mateusz "Kikis" Szkudlarek to zdecydowanie najbardziej doświadczeni leśnicy w Polsce. Ich pojedynek jest zawsze wielkim wydarzeniem wśród polskich fanów. Nie inaczej było tym razem.

Gdyby zawodnicy rywalizowali ze sobą w pierwszym dniu drugiej kolejki, nie można by podchodzić do tego spotkania, oczekując jakichkolwiek emocji. Formacja Jankosa była bezsprzecznie jedną z dwóch najlepszych w lidze. Natomiast Kikis ze swoją ekipą okupowali ostanie miejsce w lidze. Wczorajsze wydarzenia pozwoliły jednak wierzyć, że ten mecz nie będzie jednostronny.

Jankos i jego ekipa niemiłosiernie męczyli się z EXCEL i gdyby nie fantastyczny występ Rasmusa "Capsa" Winthera, G2 prawdopodobnie by przegrało. Ekipa Kikisa przegrała kolejne spotkanie, ale pokazała się z lepszej strony niż tydzień wcześniej.

Wszystko jednak diabli wzięli w fazie wyboru postaci. Kikis i Rogue zdecydowali się na standardową kompozycję, w której Polak miał być jednym, z głównych źródeł obrażeń, grając popularnym ostatnio Karthusem. G2 i Jankos natomiast postawili na bardzo defensywny wariant. Karma, Ivern i Rakan mieli wspierać swoich carry grających na środkowej i dolnej alei.

Ivern i Karthus nie są najbardziej interaktywną parą junglerów. Dlatego też oceniając występ naszych zawodników, nie możemy skupić się na ich bezpośrednich pojedynkach (ponieważ ich nie było). Zamiast tego musimy skupić się na tym, jak wypełnili swoje role w drużynie.

Karthus, jak wiemy, nie jest najmocniejszym gankerem, dlatego też Kikis skupił się na zabijaniu stworów. Na jego nieszczęście, wszystkie linie przegrywały z rywalami z G2. Kikis zmuszony podjąć jakąś decyzję próbował pomóc zawodnikom na dolnej linii. To niestety się nie udało. Jankos dobrze przeczytał zamiary swojego rywala i zapewnił potrzebne wsparcie swoim kolegom z drużyny. W 15 minucie spotkania G2 miało już 5 tysięcy złota przewagi, a na dolnej linii Luka "Perkz" Perkowić miał 30 stworów przewagi nad swoim rywalem.

Drużyna G2 z przewagą w złocie i kompozycją ochraniającą swoich carry nie okazała rywalom litości i zakończyła mecz w 23 minuty. Obaj polscy zawodnicy rozegrali solidne spotkanie. Kikis po raz kolejny nie był powodem porażki swojej ekipy, ale nie był w stanie zapewnić jej zwycięstwa. Jankos natomiast zagrał kolejny bardzo dobry mecz, wywiązując się ze swoich zadań.

Zobacz komentarze