Gracze roku: Mateusz „Kikis” Szkudlarek

kikis Foto: Materiały prasowe

Nie ma ani krzty przesady w stwierdzeniu, że Kikis był jednym z największych zwycięzców mijającego roku. W ciągu kilku miesięcy przebył drogę od nowo utworzonej polskiej drużyny do ugruntowanej pozycji na międzynarodowej scenie. Powrót Kikisa jest jedną z najbardziej inspirujących historii mijającego roku.

Kikis bez wątpienia jest już weteranem europejskiej sceny League of Legends. Jego kariera zaczęła się już w pierwszym sezonie. Od tamtej pory przewinął się przez takie zespoły jak fnatic, G2 Esports oraz Unicorns of Love. W 2017 roku jego kariera nieco zwolniła. Od tamtej pory szukał drogi powrotnej do rywalizacji na najwyższym poziomie.

W styczniu 2018 roku Szkudlarek założył ekipę Szata Maga +6. Jego towarzyszami zostali Kacper „Inspired” Słoma, Łukasz „Puki style” Zygmunciak, Marcin „Selfie” Wolski oraz Robert „Robercik” Nowak. Wspólnie założyli plan podbicia polskiej sceny League of Legends. W marcu wzięli udział w finałach Pucharu Polski Cybersport. W półfinale trafili na Illuminar Gaming, które było poza ich zasięgiem. Finalnie uplasowali się na miejscach 3-4.

Jeszcze w tym samym miesiącu Kikis postanowił zmienić barwy klubowe. Dołączył wtedy do drużyny prowadzonej przez Fryderyka „Veggiego” Kozioła. Najpierw jego nowa formacja została wicemistrzem wiosennej odsłony EU Masters. Później wygrała dwa najważniejsze polskie turnieje, czyli ESL Mistrzostwa Polski oraz Polską Ligę Esportową. Dominacja na rodzimej scenie nie była wystarczającym osiągnięciem dla Kikisa.

Polski zawodnik otrzymał powołanie do Teamu Vitality i tym samym znowu mógł spróbować swoich sił w EU LCS. Początkowo miał być tylko zastępcą Erderka „Giliusa” Demira. Polak odmienił oblicze międzynarodowego zespołu. W fazie zasadniczej zdobył sześć tytułów MVP i przyczynił się do wprowadzenia swojej drużyny do górnej części tabeli. W efekcie francuska organizacja powierzyła mu rolę głównego leśnika. W fazie pucharowej letniego splitu drużyna uplasowała się na trzecim miejscu. Punkty zdobyte w całym sezonie zapewniły jej upragnioną przepustkę na Worldsy.

Podczas rozgrywek w Korei Południowej Kikis i spółka byli skazywani na pożarcie przez konkurentów. Team Vitality trafił do grupy z Gen.G, Cloud9 oraz Royal Never Give Up. Reprezentanci francuskiego klubu szybko udowodnili, że obrońcy tytułu nie są dla nich zagrożeniem. Sensacyjnie ograli również zwycięzców MSI, którzy byli murowanymi faworytami mistrzostw świata. Ich szanse przekreśliły nieudane mecze z Cloud9. Awans do fazy pucharowej był na wyciągnięcie ręki. Zabrakło nieco szczęścia.

Po zakończeniu turnieju nastąpiła transformacja w formacie europejskich rozgrywek. EU LCS został przemianowany na LEC. Wprowadzono również system franczyzowy. Do ligi dołączyły cztery nowe marki. Jedną z nich było Rogue, z którym Kikis podjął rozmowy o współpracy. Strony sprawnie doszły do porozumienia. Nowymi kompanami Szkudlarka zostali Kim „Profit” Jun-hyung, Chres „Sencux” Laursen, Martin „HeaQ” Kordmaa oraz Kim „Wadid” Bae-in.

W mijającym roku Kikis poczynił ogromny postęp. Polak pokazał, że jest tytanem pracy i nie brakuje mu motywacji, by wrócić do rywalizacji na najwyższym poziomie.

Zobacz komentarze