Gotowi? Do biegu... LEC go!

LEC Foto: Riot Games

Nie tak dawno świętowaliśmy triumf G2 Esports na MSI 2019, a już przyszła pora by rozpocząć letni split LEC. 10 najlepszych zespołów z Europy ponownie przystąpi do rywalizacji o najwyższe cele.

Rozpocząć kolejną dynastię

G2 Esports już raz dominowało europejskie rozgrywki. Przez dwa lata hiszpańska organizacja wygrywała wszystko na swoim podwórku. Teraz pojawiła się szansa, by rozpocząć nową dynastię. Większą i lepszą niż wcześniej, ponieważ tym razem muszą się z nią też liczyć rywale z całego świata. Letni split to po prostu musi być kolejny krok na drodze do wielkości.

Grupa pościgowa

Wiosną najbliżej do G2 mieli zawodnicy Origen i Fnatic. W play-offach widzieiśmy jednak jak wiele dzieli oba zespoły od mistrzów Europy. Origen, które odprawiło z kwitkiem Fnatic zostało zmiażdżone w najszybszym finale w historii rozgrywek. Organizacja postanowiła nie dokonywać zmian w składzie, przyjmując, że jedyne czego im potrzeba, by dogonić rywali to druga szansa. Z kolei Fnatic nie ryzykowało, że znów trafi na te same problemy i sprowadziło nowego leśnika do zespołu. Czy to pomoże im dogonić najlepszą dwójkę? Tylko czas pokaże.

U nas jest okej

Splyce i Vitality ewidentnie stwierdzili, że w obecnym zestawieniu personalnym czują się najlepiej i żadna zmiana nie jest potrzebna. O ile w przypadku "wężów" można się zgodzić (w końcu czwarte miejsce to dobry wynik) tak podejście Vitality zaskakuje. Zespół zaliczył naprawdę słabą końcówkę wiosennego splitu i to nie ze względu na gorszą formę zawodników. Drużyna od około roku gra tylko w jednym stylu, który już dawno rozgryźli wszyscy rywale. I o ile po zimowych przemeblowaniach Vitality mogło zaskoczyć przeciwników trudno wierzyć, że tym razem osiągną sukces.

Wszystkie ręce na pokład

Misfits ewidentnie odczuwa presje wyniku. Po fatalnej wiośnie coś w tej drużynie musi ruszyć. Może rozwiązaniem jest któryś z triumfatorów EU Masters? Właściciele zdają się myśleć, że tak, ponieważ cały zespół akademii został włączony do głównego składu. Czy to zagranie zadziała? Zobaczymy. Na pewno żadna z gwiazd zespołu nie będzie zadowolona, jeśli trafi na ławkę, jednak młodzi gniewni już czekają, by wykorzystać, choć najmniejsze potknięcie kogoś z głównego składu.

Mała korekta

SK Gaming zdecydowało się tylko na jedną zmianę w składzie. I słusznie. Ich toplaner wyraźnie był jednym ze słabszych punktów zespołu. Jego następca pokazał się z dobrej strony podczas EU Masters i ewidentnie zasłużył na szansę. Kto wie może zagra podobnie jak Selfmade w swoim debiutanckim splicie i zmiecie konkurencję.

Podobną filozofią zdecydowali się podążać włodarze Schalke 04. W niemieckiej organizacji nawet nie tyle, co wymieniony, ale dodany do składu został drugi jungler. Tak jak w przypadku SK wydaje się to dobra decyzja, ponieważ to na tę pozycję wszyscy wskazywali jako najsłabszy punkt w zespole. Oby tylko Trick nawiązał do dawnych występów w G2 zamiast tych w BBQ Olivers.

Co wy robicie?

Excel, co wy robicie? Brytyjska organizacja postanowiła zignorować progres wykonywany przez ich młodych zawodników i postawić na sprawdzone nazwiska, które najlepsze lata już mają za sobą. Koreańczyk, który uciekł ze swojej drużyny w stanach zjednoczonych i duet, który funkcjonował w 2015 roku. Tak wyglądają nowe twarze w Excel.

ROCCAT 2.0 a.k.a Husaria

Trudno nie być podekscytowanym nowym składem Rogue. Nie dlatego, że ma potencjał na mistrza, ale dlatego, że w głównym składzie mamy aż trzech polaków (może być więcej, może być mniej w meczu otwarcia będzie trzech). Vander wraca na swoje miejsce - do LEC. Woolite wreszcie dostaje szansę, by udowodnić, że "umysł tanka i ciało kózki" to przeszłość, Inspired to prawdopodobnie nasz najlepszy towar eksportowy z Ultraligi. Choćbym chciał, to nie mogę nie wierzyć, że play-offy są możliwe. Poland stron. Poland can into play-offs.

Zobacz komentarze