G2 ostro bierze się do roboty. Jankos i Wunder przodownikami pracy

Jankos Foto: Riot Games

Play-offy LEC nie idą G2 Esports najlepiej. Obrońcy tytułu w pierwszej rundzie męczyli się z Schalke, ledwo wygrywając mecz, a później zostali zdeklasowani przez MAD Lions. Teraz jednak zawodnicy ostro wzięli się do roboty, żeby obronić tytuł i sięgnąć po piąte mistrzostwo z rzędu.

Jako pierwszy przykład dał Jankos. Polski leśnik na swoim streamie zapowiedział, że w najbliższym tygodniu rzadziej będzie pojawiał się na Twitchu, a swój czas poświęci na "zebranie drużyny do kupy".

– W tym tygodniu nie będę streamował. Chcę skupić się na swojej grze i więcej rozmawiać z zespołem. Czuję, że muszę to zrobić, bo nikt inny tego nie robi. – zapowiedział Jankos na streamie.

Drugim przodownikiem pracy w G2 natomiast dość niespodziewanie został Wunder. Toplaner na razie w play-offach prezentował się dużo poniżej oczekiwań, żeby nie powiedzieć, że gra po prostu źle. Duńczyk jednak już odinstalował World of Warcraft ze swojego komputera i wziął się za solo kolejkę.

Wunder zmienił nazwę swojego konta na "NoWowFreeWin" i w jeden dzień rozegrał 13 gier solo Q, czyli prawie 20% wszystkich jego gier w tym sezonie (!). W dwa dni toplaner wyszedł z Diamentu i dotarł do Masters, gdzie ma blisko 200 lp.

Kolejny mecz G2 rozegra w sobotę, 10 kwietnia, a ich rywalem będzie Rogue. Zwycięzca awansuje do wielkiego finału wiosennego splitu LEC, gdzie na rywala już czeka MAD Lions.

Zobacz komentarze