G2 Esports rzutem na taśmę zapewnia sobie miejsce na Worldsach

Jankos G2 Foto: G2 Esports

Regionalne finały EU LCS stanowiły ostatnią szansę, aby awansować na Worldsy. Zawodnicy Splyce i Misfits zaprzepaścili już swoje szanse na wyjazd do Korei. Na placu boju pozostali tylko reprezentanci G2 Esports oraz Schalke 04. W bezpośrednim pojedynku zwyciężyła drużyna Marcina „Jankosa” Jankowskiego.

Początkowa faza pierwszej gry należała do reprezentantów G2, którzy stopniowo powiększali swoją przewagę ekonomiczną. Około 25. minuty zdobyli wzmocnienie barona, dzięki któremu jeszcze bardziej umocnili się na prowadzeniu. W tej sytuacji Oskar „Vander” Bogdan i spółka byli bezradni i musieli skapitulować.

Drugie starcie było dużo bardziej wyrównane. Reprezentanci klubu z Gelsenkirchen postawili na otwarte konfrontacje z rywalami. Podopieczni Carlosa „ocelote’a” Rodrigueza przegrali kilka pojedynków, ale nadrabiali straty, gromadząc złoto innymi sposobami. Dopiero około 30. minuty zespół Eliasa „Upseta” Lippa doprowadził do przełamania, zabijając Nashora. Zawodnicy G2 starali się odwrócić losy meczu, ale nie zdołali odeprzeć oblężenia i musieli uznać wyższość rywali.

Pierwszoplanowym aktorem trzeciej gry stał się Jankos, który w początkowej fazie spotkania zapewnił swojej drużynie szereg cennych eliminacji. Jego drużyna poszła za ciosem i około 25. minuty zdobyła wzmocnienie barona. Po kilku minutach walk ostatecznie udało się zniszczyć bazę Schalke 04.

W czwartym pojedynku można było odnieść wrażenie, że reprezentanci niemieckiego klubu stracili wolę walki. Od początku odstawali od rywali. Prezentowali kiepską skuteczność w walkach, mieli coraz większą stratę w złocie, a ponadto przegrali rywalizację o Nashora. Taka dyspozycja nie mogła zapewnić im zwycięstwa. G2 gładko pokonało Schalke i tym samym zapewniło sobie awans na Worldsy.

Zobacz komentarze