G2 demoluje Team Liquid! Jankos mistrzem MSI!!!

G2 Esports Foto: Riot Games

MSI 2019 zapamiętamy jako szalony turniej. W półfinałach Team Liquid rozbiło IG, a G2 Esports pokonało SKT T1 przełamując w ten sposób historię azjatyckiej dominacji. Takiego scenariusza nie przewidział nikt. A najlepsze było dopiero przed nami ponieważ w finale czekała na nas kolejna odsłona odwiecznej rywalizacji EU vs NA.

Początek pierwszej mapy to prawdziwy majstersztyk w wykonaniu Marcina "Jankosa" Jankowskiego i jego drużyny. Polski leśnik był dosłownie wszędzie, gankując swoje linie. W 10 minucie polak miał już na swoim koncie 7 asyst, a G2 dominowało na mapie. Na chwilę przed spawnem Barona, mistrzowie Europy przeprowadzili genialny dive na środkowej linii, zdobywając cztery eliminacje i odsłaniając inhibitor. Ich przewaga w złocie wynosiła 10 tysięcy sztuk złota. G2 bez problemów zdobyło pierwszego Nashora i z jego pomocą dokończyło dzieło zniszczenia.

Początek drugiej mapy nie był już tak wybuchowy. Co prawda Jankos zdołał znaleźć pierwszą eliminację, ale nie poszły za nią kolejne. Przez dłuższy czas drużyny badały się wzajemnie czekając na okazję, żeby zaatakować. Ta wreszcie nadeszła na dolnej alei gdy G2 wyeliminowało strzelca i wspierającego, ale Team Liquid zdołało odpowiedzieć dwoma zabójstwami i gra wciąż była wyrównana. Wreszcie w 20 minucie wydawało się, że doczekamy się jakiegoś rozstrzygnięcia. Team Liquid znalazło dwie eliminacje na środkowej, ale G2, głównie za sprawą Rasmusa "Capsa" Whintera odwróciło sytuację na swoją korzyść zdobywając pięć zabójstw. To zagranie rozpędziło G2, które chwilę później zdobyło Barona. Wzmocnienie Nashora po raz drugi pozwoliło europejskiej drużynie na zakończenie spotkania. Nie można jednak pominąć genialnego zagrania Capsa, który Sylasem ukradł umiejętność ostateczną Kennena, przy pomocy której wygrał swojemu zespołowi grę.

Trzecia mapa ponownie rozpoczęła się od dominacji G2 Esports. Już w ósmej minucie Jankos i jego kompani mieli pięć eliminacji na swoim koncie. Na szczególną uwagę znów zasługuje Caps, który swoją Irelią w pojedynkę odwrócił gank na środkowej alei przeciwko Syndrze i Sejuani. Dwie minuty później G2 miało już 3.5 tysiąca sztuk złota przewagi i wszystko zapowiadało, że czeka nas kolejna rzeźnia na Team Liquid. Tak też było. G2 potrzebowało tylko 18 minut by wygrać trzecią mapę.

G2 Esports pokonało Team Liquid 3:0 i wygrało dla Europy pierwsze trofeum od mistrzostw świata sezonu pierwszego w 2011 roku. Dla Jankosa jest to drugie trofeum w jego ponad sześcioletniej karierze. Pierwszym było mistrzostwo LEC wywalczone w kwietniu bieżącego roku.

Zobacz komentarze