Fnatic na kolanach. Invictus Gaming sięga po trofeum Worlds 2018

IG Foto: Twitter

Fnatic było absolutnie bezradnie wobec świetnie dysponowanego Invictus Gaming. Chińska formacja sprawnie zamknęła wynik spotkania i stanęła na najwyższym stopniu podium.

Reprezentanci Invictus Gaming od początku narzucili rywalom swoje tempo gry. Stopniowo powiększali swoją przewagę w złocie. W 17. minucie przystąpili do walki o dolną aleję. W ten sposób zdobyli cztery eliminacje. Zaledwie 5 minut później zlikwidowali trzech przeciwników. Po udanym pojedynku zdobyli kontrolę w okolicy legowiska Barona, a następnie sięgnęli po wzmocnienie. Zawodnicy fnatic rzucili konkurentom wyzwanie, ale szybko zostali sprowadzeni na ziemię. Chińczycy zdobyli pierwszy punkt w serii.

W drugiej grze drużyna z LPL przeważała już od pierwszych minut. Gabriël „Bwipo” Rau znalazł się na celowniku przeciwników i był bezlitośnie eliminowany. W ciągu 15 minut zginął aż pięciokrotnie. Do 20. minuty Azjaci wygrywali już 12:2, a ponadto posiadali 8 tysięcy złota więcej niż przeciwnicy. W 26. minucie europejska ekipa zdołała zabić Nashora, będąc w osłabieniu. Długo nie nacieszyła się wzmocnieniem. Chińczycy niemal natychmiast podjęli walkę, z której wyszli zwycięsko. Fnatic dzielnie się broniło, ale w 33. minucie ostatecznie musiało skapitulować.

Bwipo wyczerpał swój limit możliwości. Jego miejsce w wyjściowym składzie zajął Paul „sOAZ” Boyer. Początkowo wydawało się, że zwycięzcy EU LCS mogą odwrócić losy spotkania. Zawodnicy z LPL szybko pogrzebali te marzenia. W 15. minucie stoczyli świetny pojedynek, w którym pokonali całą drużynę przeciwną. Reprezentanci fnatic zdołali wygrać rywalizację o barona, co przedłużyło ich nadzieje na zwycięstwo. Ich szanse ostatecznie przekreśliło przegrane starcie w 25. minucie. IG zniszczyło bazę przeciwnika i tym samym wygrało cały turniej.

Zobacz komentarze