Nie będzie polskiego finału. AGO Rogue przegrywa z LDLC

AGO Rogue Foto: AGO ROGUE

Tylko dwa kroki dzieliły nas od polskiego finału na EU Masters. Jako pierwsze swój mecz półfinałowy rozgrywało AGO Rogue, którego rywalem było francuskie LDLC

Seria rozpoczęła się od invade'a na czerwone wzmocnienie AGO Rogue. Na szczęście polska drużyna była na to przygotowana i gra rozpoczęła się od zabójstw na naszą korzyść.

Jednak mimo tego, to LDLC działało aktywniej na mapie. Ta sytuacja uległa zmianie dopiero w 18 minucie, gdy AGO Rogue znalazło trzy eliminacje na dolnej alei i przejęło pierwszą wieże na środkowej linii, dzięki czemu mistrzowie Polski po ray pierwszy od dłuższego czasu wyszli na prowadzenie w złocie. Od tamtej pory niemal każda potyczka wychodziła korzystniej dla polskiej drużyny. Już w 21 minucie AGO Rogue przejęło Barona i z jego pomocą zniszczyło inhibitor na górnej alei. Chwilę później nastąpiła dość osobliwa sekwencja wydarzeń, gdy AGO Rogue wymieniło swój inhibitor na środkowej alei za trzeciego smoka, ale na szczęście nie wpłynęło to na wynik spotkania. Kolejne walki drużynowe kończyły się zwycięstwami Polaków, a nexus francuzów upadł kilka chwil po 30 minucie spotkania.

Fatalne 4 minuty dla ago 2 zabojstwa na bocie i jedno na midzie i ldlc 1k golda przewagi

Niestety druga mapa rozpoczęła się od dramatu polskiej drużyny. Tynx znajdował udane ganki na dolnej i środkowej alei i już w 10 minucie AGO Rogue traciło do rywali 4 tysiące sztuk złota. Z kompozycją stworzonado dominowania na początku spotkania i chcącą nurkować carry rywali nie było możliwości żeby wrócić do tej gry i już w 22 minucie LDLC z Baronem i miażdżąca przewagą wyrównało stan rywalizacji w serii i doprowadziło do trzeciej mapy.

Na nasze nieszczęście Francuzi trzecia mapę rozpoczęli z taką werwą, z jaką skończyli pierwszą. Agresywne zagranie Zanzaraha na środkowej alei zostało odwrócone przez Tynxa i to LDLC zgarnęło pierwszą krew, a chwilę później Vetheo wykorzystał swoją teleportację i zdobył zabójstwo na Woolite'cie na dolnej alei. Mimo że gra toczyła się wolniej niż na poprzedniej mapie i nie oglądaliśmy tak wielu zabójstw to LDLC cały czas powiększało przewagę. Wicemistrzowie Francji lepiej rotowali po mapie i wykorzystywali swoją przewagę do pushowania wież. Jedyną nadzieją AGO Rogue było przeciąganie rozgrywki ponieważ skalowanie było korzystniejsze dla polskiej formacji.

To powoli zaczynało się udawać. AGO Rogue znalazło kilka korzystnych walk drużynowych i zaczęło powoli wracać do gry. Jednak w 27 minucie Zanzarah został wyeliminowany i LDLC ruszyło po Barona. Na szczęście AGO Rogue dopadło wycofujących się rywali i zdobyło 4 eliminacje. Ale szczęście nie trwało długo, bo już w następnej konfrontacji to LDLC znalazło niezbędne zabójstwa i przejęło dusze smoka piekielnego oraz zniszczyło dwa inhibitory. To była za duża przewaga by powrót się udał i to właśnie wicemistrzowie Francji awansowali do finału EU Masters.

Nie był to jednak koniec nadziei na udział polskiej drużyny w finale. Zaraz po zakończonym spotkaniu rozpoczynał się drugi półfinał w którym K1ck Neosurf podejmowało Movistar Riders.

Finał EU Masters rozegrany zostanie w niedzielę 10 maja o godzinie 18:00.

Zobacz komentarze