Avahir: To może być początek mody na kibicowanie Polakom w League of Legends

Avahir Foto: Ultraliga

Michał "Avahir" Kudliński skomentuje dzisiejszy finał EU Masters między K1CK Neosurf a LDLC OL transmitowany przez Polsat Games. Zapytaliśmy go o kilka tematów związanych ze zbliżającym się meczem.

K1CK dało się poznać podczas tego turnieju jako silny zespół, którego mógł obawiać się praktycznie każdy. Co jest najmocniejszą stroną ekipy delorda? Co trzeba zrobić, aby wygrać to spotkanie? - Zamknijcie Tynxa albo otwórzcie mida. Nie ma rady, Duńczykowi trzeba postawić opór, bo ma MVP formę. Na szczęście mamy silną broń - duet Matislawa i Shlatana. Zwłaszcza aktywność i spryt w obieranych ścieżkach tego drugiego jest naszym atutem - mówi komentator.

Nie ma jednak drużyn bez słabych stron. Z której strony K1ck może się spodziewać ataku? - O ile drafty mamy dobre, a meta nam sprzyja, liczę na jakąś kartę pułapkę z naszej strony. Jesteśmy powtarzalni w każdym drafcie, ale wiem, że gracze K1CK są kreatywni, jak i uzdolnieni indywidualnie. Może coś nietypowego na topa albo na supporcie? Best of five jest długim formatem, a jeśli będziemy pokazywać tylko jedno oblicze, to francuska ekipa będzie miała aż nadto czasu, by się zaadaptować i skontrować - mówi Michał Kudliński.

Nie ma co ukrywać, obecna edycja EU Masters to przełomowy występ dla polskiego League of Legends. Polskie ekipy, niezależnie od wyniku spisały się świetnie. Co to może oznaczać dla naszej sceny? - Jeśli jesteście zagranicznym inwestorem lub organizacją i patrzycie na przypadek K1CK, jednego z najstarszych podmiotów w Europie, może pobudzić się wyobraźnia. K1CK wycofało się ze swojej oryginalnej sceny portugalskiej. Zainwestowali w region, który, nie ukrywajmy, nie wymaga dużych nakładów. Dostali się więc całkiem "budżetowo" na EU Masters, gdzie dobrze złożona ekipa ląduje w finale. Dodatkowo masz największy rozgłos na cały esport, bo fani w tym polskim regionie są pełni entuzjazmu i energii.

- Zupełnie innym wątkiem jest wpis tych graczy K1CK i AGO ROGUE do CV - szanse na angaż w LEC im właśnie wzrosły. Ale dla naszej sceny, zainteresowanie mediów wewnętrznych i głównego nurtu, pokaz umiejętności i zasięgów polskiego regionu i potencjalnie początek mody na kibicowanie w League of Legends Polakom (coś na kształt Virtusomanii, która uformowała scenę CS:GO w Polsce) może oznaczać zalążek nadchodzących miodowych lat. Byle kryzys COVID tego nie popsuł - przewiduje Avahir.

Dużym zaskoczeniem dla wszystkich była nocna akcja na twitterze. Tysiące osób ze świata esportu zmieniło zdjęcie profilowe na fotografię Puki Style'a, zawodnika K1ck. - Gdyby akcja z pukim była na poważnie, patetyczna (coś z przesłaniem "wspieramy cię, więc musisz wygrać!"), mogło by to odbić się niekorzystnie na Łukaszu i jego drużynie. Ale, bądźmy szczerzy, akcja jest śmieszna, wręcz kuriozalna! Nie da się nie uśmiechnąć, zaśmiać. To rozluźnia, bo nie można tego potraktować na serio, a jednak pozytywna energia dociera do chłopaków! Zakładam, że całe to zamieszanie, przecudowny młyn na Twitterze, przede wszystkim rozładowuje napięcie, a nie je kumuluje. A takie rozładowanie stresu może być na wagę złota - a raczej, złotego medalu - podsumowuje znany komentator.

Zobacz komentarze