EU LCS: Team Vitality wygrywa mecz o 3. miejsce

TeamVitality Foto: Twitter

W ubiegłym tygodniu Team Vitality uległo FC Schalke 04 w rywalizacji o finał EU LCS. Drużynie Mateusza „Kikisa” Szkudlarka pozostała walka o trzecie miejsce, z której udało się wyjść zwycięsko. Misfits poniosło porażkę i wylądowało poza podium.

W pierwszym starciu Misfits od początku narzuciło rywalom tempo gry. „Króliki” prezentowały się znacznie lepiej. Na wyróżnienie zasługuje postawa Stevena „Hansa samy” Liva i Barneya „Alphari” Morrisa, którzy napędzali działania swojego zespołu. Zawodnicy Team Vitality szukali konfrontacji z przeciwnikami, ale kiepskie inicjacje nie mogły poskutkować wygraną walką. Ostatecznie Misfits zniszczyło bazę przeciwnika około 30. minuty.

W kolejnym pojedynku reprezentanci amerykańskiej organizacji byli cieniem samych siebie z pierwszej gry. Zdecydowali się na defensywną strategię, która szybko obróciła się przeciwko nim. Team Vitality zyskał mnóstwo swobody. Jeszcze przed 20. minutą zniszczył pierwszy inhibitor konkurentów. Nie zamierzał jednak na tym poprzestawać. Już po kilku chwilach wdarł się do bazy konkurentów, zniszczył nexusa i tym samym wyrównał wynik spotkania.

W początkowej fazie trzeciej gry widzowie byli świadkami wielu wymian. W pojedynkach lepiej wypadł zespół Jakuba „Jactrolla” Skurzyńskiego. Gracze spod szyldu Vitality zaczęli dyktować warunki. W 25. minucie uzyskali wzmocnienie barona, które pozwoliło im na pokonanie przeciwników.

Choć spotkanie zaczęło się od dwóch eliminacji dla Daniele „Jiizuke” di Mauro, „Króliki” wcale nie odstawały. W początkowej fazie dotrzymywały kroku przeciwników. Dopiero około 20. minuty zaczęli tracić kontrolę nad przebiegiem spotkania. Około 25. minuty Kikis i spółka zabili Nashora, ale nie zdołali jeszcze zakończyć spotkania. Po upływie 10 minut udało im się ostatecznie postawić kropkę nad „i”.

Zwycięstwo w meczu o trzecie miejsce było bardzo ważne dla zawodników Vitality, ale nie mogą jeszcze świętować awansu na Worldsy. Ich miejsce na mistrzostwach świata zależy od wyniku wielkiego finału EU LCS. Całą nadzieję pokładają w reprezentantach fnatic, którzy muszą wygrać spotkanie.

Zobacz komentarze