Dwie drużyny, 12 tytułów i morze nienawiści. G2 kontra Fnatic

Fnatic vs G2 Esports Foto: Michal Konkol / Riot Games

To nie będzie zwykły mecz. To będzie widowisko. Zmierzą się bowiem dwie drużyny, które nie miały sobie w tym splicie równych, zdominowały wyniki głosowania All-Pro, mają miedzy sobą 12 z 13 tytułów mistrzowskich, a do tego serdecznie się nie znoszą. "Starcie królów", "pojedynek tytanów" czy "El clasico" to tylko niektóre z nazw, którymi określa się mecze pomiędzy tymi drużynami. Czas na kolejną odsłonę rywalizacji G2 Esports kontra Fnatic.

Od wiosny 2015 roku te dwa zespoły wymieniają się trofeami. Fnatic wygrywało w 2015, a następne dwa lata należały do G2. W poprzednim sezonie to Rekkles i jego ekipa znów królowali w Europie, jednak w tym roku najlepsze jest G2 Esports. W tym sezonie rywalizacja między organizacjami jeszcze bardziej się zaostrzyła, gdy Rasmus "Caps" Winther porzucił pomarańczowo-czarne barwy i dołączył do zespołu Jankosa.

W fazie zasadniczej sezonu drużyny zremisowały. Jedna mapa padła łupem Fnatic, drugą zwyciężyło G2. Oba te spotkania stały na najwyższym poziomie. Gdy wygrywało Fnatic ich leśnik był dosłownie wszędzie, a Gabriël "Bwipo" Rau dominował na górnej alei. Gdy przyszła pora na rewanż to G2 kontrolowało tempo spotkania, niczym bokser wyprowadzając serię dynamicznych ciosów, które przełamały obronę rywala.

Faworytem przed spotkaniem będzie oczywiście G2. Wszyscy ich zawodnicy zostali wybrani najlepszymi na swoich pozycjach w głosowaniu All-Pro. Z kolei gracze Fnatic w większości zajęli trzecie miejsca na swoich pozycjach. Jednak jak już się w tym roku przekonaliśmy, w play-offach wszystko się może zdarzyć. Wszyscy pamiętamy wiosenny finał, wygrany przez G2 w 70 minut, a także serię ćwierćfinałową z udziałem Rogue i Splyce, którą ku zaskoczeniu wszystkich wygrała drużyna z trzema Polakami w składzie.

Nie ważne jednak kto dziś zniszczy więcej nexusów rywali. Na pewno czeka nas League of Legends na najwyższym poziomie, którego nie można przegapić. Dlatego upewnijcie się, że o godzinie 17:00 będziecie przed monitorami.

Zobacz komentarze