Czas na wielki finał! Jankos przed szansą na historyczny sukces

Jankos Foto: Riot Games

Przed turniejem nikt nie obstawiał, że w finale znajdą się akurat te dwa zespoły. O ile niektórzy eksperci pokusili się, by postawić na G2 Esports, tak na Team Liquid nie stawiał już nikt. Teraz któryś z tych zespołów przejdzie do historii, przełamując erę azjatyckiej dominacji w League of Legends.

Ostatnim turniejem wygranym przez zespół spoza Azji był IEM San Jose. W 2015 roku. Jeszcze wcześniej takich przypadków trzeba szukać w 2012 roku. Teraz pozostało tylko pytanie - kto wygra odwieczną rywalizację między Europą, a Stanami Zjednoczonymi?

Historia wskazuje na Marcina "Jankosa" Jankowskiego i G2 Esports. Reprezentanci starego kontynentu na przestrzeni lat praktycznie zawsze (wyjątkiem są mistrzostwa świata w 2014 roku) spisywali się lepiej niż zespoły z Ameryki Północnej. Wystarczy porównać ich osiągnięcia w historii MSI. Zespoły z LCS raz doszły do finału w 2016 roku. Natomiast drużyny z Europy 2 razy były w półfinale i doszły do finału. W mistrzostwach świata dysproporcja w wynikach jest podobna.

Jednak tym razem może być inaczej. Team Liquid bez większych problemów odesłał do domu Invictus Gaming, które w fazie grupowej wydawało się nie do zatrzymania. Do tego ostatni mecz z G2 Esports przebiegał pod całkowite dyktando Nikolaja "Jensena" Jensena i jego kolegów.

G2 jednak również pokazało nam swój potencjał pokonując SKT aż pięć razy w przekroju całego turnieju. Jeśli do tego dodamy wachlarz postaci i strategii, jakimi dysponuje zespół Jankosa to możemy być pewni, że to będzie niezwykle emocjonujący finał.

Spotkanie rozpocznie się o godzinie 9:00 czasu polskiego.

Zobacz komentarze