Avahir podsumowuje pierwszy sezon Ultraligi: Zawsze musi być ktoś, kto trzyma drużynę za mordę [WYWIAD cz. 2]

W rozmowie z Esportmania.pl ekspert i komentator Polsat Games analizuje najważniejsze wydarzenia minionego sezonu Ultraligi. Ponadto opowiada o tym, czym rożni się praca w Polsacie od tej w ESL.

>>Część pierwsza wywiadu: Avahir: devils.one jest drużyną gotową na EU Masters. Mystiques? Excel go zawiodło.<<

Ultraliga bardziej Ci się podobała z perspektywy trenera, czy jednak lepiej jest ją komentować?

Zdecydowanie wolę rozgrywki komentować. Trenowanie daje adrenalinę i satysfakcję na polach nieosiągalnych dla komentowania, ale mimo wszystko trenowanie sprowadza się do bycia zależnym od działań i decyzji innych osób. Trenowanie w organizacji, z którą się zgadzasz i z zawodnikami, z którymi się rozumiesz, jest bardzo satysfakcjonujące, ale to zdarza się niezwykle rzadko. W komentowaniu masz większą kontrolę nad pracą i wynikami. Możesz też być bardzo ekspresyjny, a ja taki właśnie jestem i lepiej odnajduję się w pracy przed kamerą. Dlatego stawiam komentowanie nad trenowanie, ale parę epizodów z trenerką pewnie będę miał w życiu.

Porozmawiajmy o samych ekipach. Jak oceniasz sezon w wykonaniu Actina PACT? Czymś Cię ta ekipa zaskoczyła?

Wbrew pozorom ten zespół miał bardzo udany sezon. Ja miałem taką teorię, że ich skład się po prostu rozpadnie. Myślałem, że to będzie 7-8 miejsce i końcówka sezonu na to wskazywała, ale gdzieś te sukcesy z początku uratowały ostateczny wynik. Ta drużyna opierała się na kilku konkretnych cechach, które się rozmyły w trakcie sezonu Ultraligi. Gdzieś zawodnicy przestali chyba za sobą przepadać, brakowało zgrania, energii i zwariowanych postaci. Ta formacja zdecydowanie nie działa i to dobrze, że każdy poszedł w swoją stronę, bo ci gracze mogą się jeszcze pokazać z dobrej strony, ale to 0:3 w ćwierćfinale pokazuje, że to już powinien być koniec.

Dawidsonek przed media day Ultraligi Foto: Materiały prasowe

A gdyby dać tych samych zawodników jakiemuś doświadczonemu trenerowi, to czy można ten skład uratować?

Wydaje mi się, że właśnie kogoś takiego zabrakło. Esport jest domeną ludzi młodych, którzy nie mają jeszcze doświadczenia. Nie chodzi tylko o granie czy współzawodnictwo, ale o to jaką jesteś osobą, jaki masz temperament. W tak młodym wieku nie masz jeszcze mocno ukształtowanej osobowości, a jednocześnie hormony robią swoje. Mam taka trochę brutalną teorię, że zawsze musi być ktoś kto będzie drużynę trzymał "za mordę". Nie chodzi mi o reżim, a o osobę, która będzie wzorcem i autorytetem. Osobę, która pokaże pewne wartości i wzorce. Kogoś takiego zabrakło w PACT. To było zupełnie nowe otoczenia dla każdego - menadżera, trenera i zawodników - i zabrakło tego wzorca, który być może, podratowałby nieco drużynę.

Teraz cały skład Actina PACT jest oficjalnie na ławce rezerwowych i może szukać nowej drużyny. Kogo ty byś zachował ze starej ekipy i wokół nich zbudował nowy zespół?

Nie wiem, jak wygląda sytuacja z kontraktami zawodników, bo Syrpy już gra z "brzózkami", Dawidsonek z Vvarionem i Grickiem do Polish Open więc myślę, że ze starego składu już nikt nie zostanie. Jednak wydaje mi się, że Syrpy ma bardzo duży potencjał no i oczywiście Dawidsonek też. To jest mój wielki znak zapytania. Pod względem mechaniki ma olbrzymie możliwości. Zrobił kilka gier 1 vs 9 i tylko dzięki temu PACT było w play-offach, ale nie można grać dwoma czy trzema postaciami. To nie jest tak, że ma dostęp do jakiejś tajemnej wiedzy i po prostu musi się zmienić. Może właśnie powinien dostać jakiś wzorzec czy osobę, która mu pomoże i wszystko poukłada, bo przede wszystkim musi zmienić nastawienie.

Co sądzisz o Wiśle Płock? Ten zespół grał równo, a potem dopadł ich kryzys.

To jest dla mnie bardzo ciekawy przypadek. Był moment, w którym R-SIXTEAM realnie rozważało kontynuowanie swojego projektu, co się finalnie nie stało, ale rozważaliśmy bardzo podobny skład do tego, który wystawiła Wisła. Także myślałem, że ta ekipa może na spokojnie walczyć o TOP 3. Jednak ostatecznie to sezon trochę zrehabilitowały te dwie mapy na iHG. Gdyby to było 3:0, a na to się zanosiło, zostałaby tylko gorycz. A tak można powiedzieć, że na kogo mieli wygrać to wygrali, była niespodzianka przeciwko RogueEsports Club, iHG też pokonali w sezonie i zagrali w ćwierćfinale. Ale dla mnie to ciągle jest brak sukcesu dla tych zawodników.

Patrząc na nich wcześniej, to każdy powinien w tym sezonie zrobić indywidualnie progres, a mam wrażenie, że każdy zrobił regres. Bucu, Unknown nie był w stanie dźwignąć drużyny, mimo że robił to w gorszym składzie w Valkiri, T4nky epickie gry przeplatał słabymi, a dolna aleja się w ogóle nie odnalazła w tej ekipie. Dlatego uważam, że ten sezon dla nich to porażka, właśnie przez spadek formy zawodników. Teraz domyślam się, że będą budowali nowy skład wokół Bucu, bo to istotna postać medialna, ale czy gracze ze sobą zostaną? Unknown ostatnio ogłosił, że szuka drużyny, więc nie sądzę. Natomiast cieszy mnie, że Wisła inwestuje w swoją infrastrukturę.

Wisła jest jedyną organizacją w Ultralidze z zespołem akademii, który gra w APEL-u (Amateur Polish Esport League).

To tylko pokazuje, że myślą przyszłościowo. Może nie 2019, ale czemu nie 2021? To przecież nie jest niemożliwe, żeby Wisła została na trzy lata na rynku esportowym.

Wisła Płock Esports Foto: Wisła Płock Esports

A czy można powiedzieć, że sukces, który wróżyłeś Wiśle osiągnęło PRIDE?

Bardzo dobrze to ująłeś. Oczywiście, muszę się z tym zgodzić, bo każdy w PRIDE indywidualnie się rozwinął. Trymbi zaczął pojawiać się w dyskusjach jako TOP 3 support w Polsce, a przed chwilą nie miał jeszcze, żadnych poważnych finałów rozegranych w życiu. Defles przypomniał sobie jak bardzo jest utalentowany, Rektiv pokazał jak dobry jest mechanicznie, Rybson przestał być coin-flipem, a zaczął grać jako dobry agresywny jungler, a Konektiv był skałą nie do ruszenia. Po prostu wow! I nawet mimo podobnego wyniku do Wisłu, bo obie ekipy przegrały z iHG, to PRIDE jest największym sukcesem, obok devils.one, tego sezonu Ultraligi.

A gdybyś miał znaleźć pozycję, na której można ten skład ulepszyć, żeby w przyszłym sezonie pokonać to Illuminar i np. wejść do TOP 2?

Tak. Ta osoba to trener. To jest drużyna z TOP 3 fazy zasadniczej, a mieli najgorszą wizję. Trymbi był najmniej wardującymsupportem. Ja wiem, że to tylko statystyka i jak może ona zakłamać rzeczywistość, ale tam po prostu brakuje kogoś z zewnątrz. Ten wynik 0:3 na iHG jest chyba tego dowodem. Moim zdaniem brakowało tej szóstej, dojrzałej osoby albo kogoś takiego wrzucić do gry. Wiemy, że w trakcie spotkania to Defles i Konektivshotcallują, a może przydałby się support albo jungler, który by ich odciążył, bo to są te role, które tradycyjnie się tym zajmują. Pamiętajmy jednak, że to są tylko teorie, bo do wszystkiego dochodzi jeszcze zgranie i jak się dogadują w zespole.

Jak podsumowałbyś sezon w wykonaniu Illuminar? Tam w końcu ciężka praca Veggie’go przyniosła efekty?

Zespół ewidentnie potrzebował czasu, zgrania i odciążenia się ze spraw poza esportowych, ale ich ocena jest najtrudniejsza. Zespół zrobił TOP 3 i czy można mieć pretensje, że nie przegonili Rogue i devils.one? Organizacje z takim zapleczem i z po prostu lepszymi zawodnikami. No, nie można mieć. Wracam jednak do swojego kryterium oceny. Czy ci zawodnicy zaliczyli progres? Kashtelan był przed chwilą w Hiszpanii, grał na EU Masters i był w Pompie. On wydaje mi się utrzymał poziom, ale zmienił styl gry. Już nie wciska tylko R na Lissandrze, a jest bardziej kreatywnym zawodnikiem, więc to jakiś progres może być. Puki i Delord bez szału, CrAzY po powrocie z Francji bez szału, a na topie Glebo trochę uratował drużynę, ale w mały finale wyglądał słabo. Zdecydowanie bliżej im do Wisły niż do PRIDE. Dlatego, mimo że spełnili minimalne oczekiwania, nazwę ten sezon małą porażką, ale wiem, że się odbudują.

A kto twoim zdaniem będzie za tą odbudowę odpowiedzialny? Veggie znów udziela się medialnie i komentuje mecze. Czy jeszcze będzie chciał trenować?

Wolałbym obstawiać wyniki w Lotka niż typować, co zrobi Veggie ze swoją karierą. Co mu wpadnie do głowy, to urzeczywistni. Jest osoba działającą bardzo impulsywnie co czasem jest błogosławieństwem, a czasem przekleństwem. Natomiast teraz chwilowo pojawi się w ekipie Polsat Games i bardzo się z tego cieszę, bo myślę, że powinien się tej społeczności, która go pokochała, pokazywać. Wiem, że nie był zadowolony z tego, jak się ten rok rozpoczął, ale jest bardzo ambitny i nie będzie chciał zejść ze sceny trenerskiej pokonanym.

Veggie Foto: Ultraliga

A ty co byś zrobił w tej sytuacji? Jesteś osobą, która poza Veggiem, najlepiej rozumie tą sytuacje.

Tylko jest jednak różnica między nami. Wydaje mi się, że Veggie zawsze postrzegał siebie jako trenera, który czasem komentuje. Ja natomiast jestem komentatorem, który czasem trenuje. To jest duża różnica, mimo że pełniliśmy podobne role.

Porozmawiajmy teraz trochę o relegacjach. Studenci oblali egzamin komisyjny z Avia Deceptor i następnego terminu już nie ma.

Ja jestem rozczarowany. Avia Deceptor zrobili to 3:0 i zasłużenie będą w Ultralidze, ale nie mogę się pozbyć tego poczucia, że było to oparte na dużej słabości EsportsAcademy. Wszystkie cechy, za które lubiliśmy i chwaliliśmy tę drużynę gdzieś zniknęły. Powody, dla których uważałem ich za faworyt - zgranie, komunikacja - to wszystko się posypało. Dalej nie potrafię tego zrozumieć i było mi po prostu przykro. Skład pewnie skupi się teraz na lidze akademickiej, ale już bez Krykieta.

To jest bardzo duża niespodzianka. Pamiętajmy, że Esports Academy mimo 8 miejsca, miało kilka gier m.in. z Actiną, na wyciągnięcie ręki. To mogła być drużyna występująca w play-offach.

Wśród tych drużyn było Rogue. Oni prawie wygrali na Rogue i PACT i to te dwie porażki zadecydowały o całym sezonie. Gloria Victis, ale oddajmy należne honory Avia Deceptor. Ta drużyna to zupełnie losowy mix zawodników, którzy w ogóle ze sobą nie grali. Ani scrimów, ani turniejów online. Przyszli i wyglądali na naprawdę dobrze zgraną ekipę. Nie wiemy czy to dokładnie ten sam skład zagra w Ultralidze, ale gdyby tam dokonać z jednej, może dwóch zmian, nawet zawodników na tym samym poziomie, ale lepiej dopasowanych stylem to może być zespół na play-offy.

Czy wybór Delta Five przez Indictive był dokonany po złości? Pamiętajmy, że ta drużyna zdominowała całe kwalifikacje.

To musiało być zrobione dla efektu medialnego, bo sportowo nie było powodu. Dopytywałem trochę o to zawodników, ale postanowili zachować powód dla siebie, co trzeba uszanować. Niemniej uczynili ten pojedynek po prostu ciekawszym. Szczerze tam powinno być po prostu 3:0. Nie rozumiem ostatnich ruchów Delty. Zmiany w składzie, wystawienie Bolta na początku, wymiana junglerów. Do tego wypadli słabo indywidualnie i mieli beznadziejne drafty, Ten w drugiej grze, który jak na ironię wygrali, to był jeden z najgorszych draftów jaki widziałem w 2019 roku. Ale ostatecznie obie serie wygrała drużyna lepsza i to mnie cieszy.

Od początku tego roku pracujesz w Polsat Games. Jak oceniasz swój transfer z perspektywy czasu?

Bardzo cieszę się z tej decyzji. Nie wiem, czy było dużo alternatyw, bo ten główny ośrodek League of Legends w Polsce jest w Polsat Games i chciałem być tego częścią. No i tu jest cała ekipa. Przy innych przedsięwzięciach często byłem wolnym strzelcem, a tutaj jest fajny zespół i to wprowadza dodatkową energię, ale też nowe wyzwania.

Avahir, TheFakeOne, Magvayer Foto: Ultraliga

Czy to jest właśnie największa różnica pomiędzy pracą w Polsacie a ESL?

Zdecydowanie tak. Choćby dlatego, że co pięć głów to nie jedna. W ten sposób jest więcej kreatywności i energii. Dzięki temu pokazujemy mocne strony i ukrywamy słabości. Uważam, że ekipa komentatorów jest zdecydowanie lepszym rozwiązaniem.

A jak wygląda możliwość komentowania innych tytułów? Czy usłyszymy Avahira podczas Ekstraklasa Games?

To nie jest tak, że deklaruję się tylko na League of Legends. Wręcz przeciwnie. Jesteśmy zachęcani do rozwoju i szukania takich okazji. A ja już miałem parę takich epizodów. Komentowałem Overwatch, ale wiadomo, jak ten tytuł skończył w Polsce. Miałem styczność z Fortnite, ale też parę niefajnych sytuacji z tego wyniknęło. Możliwe, że do tego jeszcze wrócę, ale raczej będę to wygaszał. Po prostu w Polsce jest tylko LoL i CS. Nie komentujesz CS'a, a tego na pewno nie będę robił, to komentujesz LoL'a, a reszta to jest tylko praca dodatkowa. Natomiast League of Legends jest tyle, że nie mam luk w kalendarzu więc mogę skoncentrować się tylko na jednym tytule.

>>Część pierwsza wywiadu: Avahir: devils.one jest drużyną gotową na EU Masters. Mystiques? Excel go zawiodło.<<

Tematy

ultraliga

league of legends

avahir

pride

ACTINA PACT

illuminar gaming

indictive esports

delta five

avia deceptor

esports academy

Wisła Płock Esports

Big Stories

Tylko u nas

Zobacz komentarze

Partnerem sekcji jest OMEN by HP

Zobacz także

Lista artykułów

Rozwiń więcej