Wulkan wybuchł, ale czy organizacja MSI i VCT na Islandii pozostaje zagrożona? Sprawdzamy!

Puchar MSI
Puchar MSI Foto: Lolesport

W ostatnich tygodniach esportowy świat obiegły informacje o tym, że MSI 2021 oraz finały VALORANT Champions Tour mają szansę, pomimo pandemii koronawirusa SARS CoV-2, odbyć się offline. Radość nie trwała jednak zbyt długo, bo szybko pojawiły się doniesienia o możliwych przyrodniczych utrudnieniach. Na Islandii wybuchł wulkan i to potencjalnie może zagrozić organizacji wspomnianych turniejów, ale czy jednak?

Na miejsce rozegrania MSI oraz VCT wybrano Reykjavik. O potencjalnej erupcji wulkanu oddalonego od stolicy państwa o 30 kilometrów pisaliśmy już tutaj. Wówczas nie dało się w pełni przewidzieć siły i przebiegu zbliżającego się zjawiska. Aktualnie jednak można powiedzieć, że jest już prawie po wszystkim. W piątek wieczorem rozpoczęła się wspomniana erupcja. Lawa z wulkanu Fagradalsfjall wypłynęła w sposób szczelinowy, czyli długimi strużkami przez pęknięcia w skorupie ziemskiej. Dokładnie można zobaczyć to poniżej.

Pomimo przygotowań na Islandii, które trwały już od pewnego czasu, meteorolodzy przyznali, że erupcja okazała się niewielka i nikomu nic nie groziło. Nie potwierdziły się również obawy o zalanie lawą dróg czy pasów startowych na lotniskach. Ponadto wulkan nie wyrzucił dużej ilości popiołu, więc nie spowodowało to zakłóceń w ruchu powietrznym. Jedyne poważne zagrożenie wywołane wybuchem Fagradalsfjall to zanieczyszczenie środowiska, ale Islandzkie Biuro Meteorologiczne poinformowało, że ilość uwolnionych gazów jest niewielka, więc wpływ na zdrowie i samopoczucie mieszkańców będzie nieznaczny.

Co to wszystko oznacza w praktyce? Najpewniej to, że MSI 2021 oraz VALORANT Champions Tour nie są zagrożone. Choć na razie nie otrzymaliśmy żadnych oficjalnych informacji od organizatorów, można domyślać się, że erupcja nie przeszkodzi w odbyciu się zawodów zgodnie z planem. Jest to bez wątpienia pozytywna informacja dla fanów wszelakich rozgrywek esportowych, gdyż kibice są bardzo spragnieni turniejów offline.

Źródło: BBC

Zobacz komentarze