Riot prezentuje pierwszą mapę w Valorant! Trzy strefy detonacji

Valorant Foto: Valorant/Youtube

O Valorant, czyli nowej produkcji Riot Games z każdym miesiącem robi się coraz głośniej. Twórcy wypuszczają coraz to nowsze treści, niektóre z nich trafiają do sieci przez przypadek. Tym razem światło dzienne ujrzała pierwsza mapa z gry. Została ona przekształcona do interaktywnej mini mapy, którą każdy może na spokojnie przeanalizować.

Trzy strefy detonacji…?

Model mapy został opublikowany we współpracy z Riot Games na stronie Blitz. Co możemy zauważyć na pierwszy rzut oka? Dużą uwagę przykuwają trzy strefy detonacji bomby — A, B oraz C. Oznacza to na pewno, że mapa będzie większa niż te, do których gracze przyzwyczaili się, chociażby w Counter Strike’u. Trzeba będzie jednocześnie bardzo mądrze ustawić się na pozycjach, ponieważ obrona trzech stref detonacji grając piątką zawodników, na pewno nie będzie należała do najłatwiejszych zadań.

Valorant Foto: Materiały prasowe

Obrona nie taka trudna jak się wydaje?

Po tym, co napisaliśmy wyżej, może wydawać się, że gra po stronie obrońców będzie należała do wyjątkowo trudnych i to atakujący będą mieli znacznie łatwiejsze zadanie. Mimo wszystko — niekoniecznie. Po pierwsze strefy detonacji są o wiele bliżej bazy obrońców, a poza tym odpowiednicy antyterrorystów będą pojawiać się na mapie trzydzieści sekund przed drużyną atakujących. Taki zabieg zapewni na pewno wystarczająco czasu, aby każdy mógł zająć jak najlepszą pozycję.

Pozycje na mapie

Występowanie trzech stref detonacji naturalnie spowodowało, że zwiększyła się liczba różnych pozycji. Mapa na stronie Blitz została już dokładnie opisana i możemy na niej wyróżnić tak dobrze znane nazwy, jak chociażby „długa”, „łącznik”, „rampa” czy „środek”, ale występuje też kilka bardziej intrygujących, np. „dolny środek”, „gong” albo „żółty”.

Choć do premiery Valorant zapewne jeszcze sporo czasu to twórcy, udostępniając tego typu materiały w sieci, mogą bardzo dobrze przygotować graczy na to, co będzie czekało ich wewnątrz produkcji Riot Games. Amerykańskie studio rozpala apetyty fanów i tworzony przez nich FPS może być ogromnym hitem wśród gier tego typu. Teraz, pozostaje tylko czekać na ujawnianie kolejnych map, bohaterów i innych smaczków!

Źródło: Materiały własne

Zobacz komentarze