Poznajcie grę, w którą niedługo wszyscy będziemy grać

VALORANT - to nowy tytuł twórców League of Legends. Gra przypomina Counter-Strike'a. Prawdopodobnie wkrótce podbije rynek gier i esportu.

Wydarzenia, które zmieniają raz na zawsze daną branżę nazywamy przełomem. Ciężko nie odnieść wrażenia, że we wtorek, 7 kwietnia, byliśmy świadkiem takiego momentu. Wtedy oddano wersję beta gry VALORANT. Jak się okazało, jest to ponadprzeciętna produkcja, która zainteresowała miliony graczy. A to dopiero testy, które na dodatek są dostępne tylko dla wybrańców. Przed nami czasy, w których prawie każdy zagra w tę produkcję. Ladies and Gentleman, czerwonym dywanem na salony wchodzi mocny gracz.

Dostęp do gry na razie jest limitowany. Grać w nią mogą tylko nieliczni, którzy w trakcie transmisji na platformie Twitch zdobyli taką możliwość. Takich graczy jest w tej chwili tysiące, ale zapotrzebowanie jest dużo większe. Taki model doprowadził do prawdziwego szaleństwa na gamingowej scenie.

VALORANT to taktyczna strzelanka od Riot Games, twórców League of Legends, utrzymana w specyficznym, animowanym klimacie. W grze toczymy rywalizację 5 na 5 na dystansie maksymalnie 25 rund. Zwycięża ekipa, która pierwsza wygra 13 rund. Sama mechanika gry do złudzenia przypomina doskonale znanego wszystkim Counter-Strike'a, ale grafika podobna jest bardziej do hitowego Fortnite'a.

W ciągu pierwszych siedmiu dni testów VALORANT oglądano łącznie przez ponad 148 milionów godzin, co ostatecznie rozwiało wszelkie wątpliwości sceptyków. Wcześniej inne produkcje w kulminacyjnych momentach potrafiły zanotować liczby rzędu 30-40 milionów godzin. Działo się tak w trakcie najważniejszych wydarzeń esportowych w CS:GO, LoL-u czy Dota2. To pokazuje z jakim fenomenem mamy do czynienia.

Valorant Foto: Riot Games

- Moim zdaniem silnik tej gry jest świetny - mówi Kamil "kamil" Kamiński, zawodnik i trener CS:GO. - Firma Riot Games zrobiła dobrą robotę z wypromowaniem produktu i pewnie dlatego wiele osób zaczęło się tak nakręcać - dodaje. Trudno się z nim nie zgodzić. VALORANT jest niezwykle przyjemny od pierwszego uruchomienia. Gra chodzi płynnie. Nie bez znaczenia jest również fakt, że została świetnie zoptymalizowana, co sprawia, że każdy posiadacz, nawet najsłabszego komputera, będzie mógł komfortowo ją włączyć. - Widać, że każdy próbuje swoich sił, choć na pewno niewielką przewagę mają gracze FPS. Przez samą specyfikację gry, która ma bardzo małe wymagania, tytuł ten może trafić do każdego - mówi Dawid Szymański, CEO agencji Knacks

Czy wszystkie te pozytywy sprawiają, że VALORANT stanie się kolejnym wielkim hitem na miarę takich gier jak Counter Strike czy League of Legends? - Patrząc po liczbach i zainteresowaniu - tak. Jeżeli Riot odpowiednio poprowadzi ten tytuł, to wielki hit jest gwarantowany. Mają duże doświadczenie, więc dokładnie tego się spodziewam - uważa Szymański. Trochę bezpieczniej o grze wypowiada się za to Kamiński. - Na pewno jeszcze wiele brakuje tej produkcji, by można było powiedzieć, że będzie hitem. Szczególnie trzeba popracować nad postaciami. Niektóre są zbyt silne. Trzeba powiedzieć jednak, że jest ich sporo, dlatego mamy bardzo dużo możliwości eksperymentowania i umilania sobie czasu poprzez ciągłe odkrywanie tego, co przygotowali dla nas twórcy gry.

Valorant

VALORANT to fenomen - tytuł, który zanim jeszcze został na dobre wydany, cieszy się wielką popularnością, której pozazdrościć mu mogą wszyscy twórcy gier na świecie. - Jest połączeniem wielu światów, dlatego ma też tak wielu zwolenników. Oferuje możliwość wykorzystania umiejętności postaci, nowe rozwiązania in-game i zaangażowanie największych streamerów - wymienia Dawid Szymański jednym tchem przewagę nowego tytułu nad pozostałymi grami. - Rozgrywka wydaje się być bardziej dynamiczna niż choćby CS:GO, dla którego ponoć ma być konkurencją. Sądzę, że Valorant to po prostu kolejny, świetny tytuł esportowy, a nie konkurencja dla CS:GO czy innych gier.

Wygląda na to, że mamy do czynienia z czymś świeżym. Tytułem, który będzie odpowiedzią na produkcje obecne od wielu lat w internetowej rozrywce. Wydawało się w ostatnich latach, że czymś takim ma szansę stać się Fortnite, który nadal jest bardzo popularnym tytułem. Jednak okazuje się, że w czasach, gdy gracze poczuli przesyt tytułami battle royale, gamingowymi igrzyskami śmierci, lukę wykorzysta VALORANT, shooter, który udowadnia, że ten gatunek jest jednak tym ponadczasowym, który prawdopodobnie nigdy nie straci na aktualności.

Tematy

Valorant

ZwD - Czas wolny

Zobacz komentarze

Zobacz także

Lista artykułów

Rozwiń więcej