Ujawnił tajne rządowe dokumenty, żeby... wygrać sprzeczkę w War Thunder

Top secret
Top secret Foto: Caleb Oquendo / Pexels

Czasem, podczas kłótni, możesz dojść do momentu, w którym wycofanie się i przyznanie komuś racji nie wchodzi w rachubę. A wtedy już powód sprzeczki, jak błahy by nie był, przestaje mieć znaczenie i liczy się tylko zwycięstwo. Ostatnio potwierdził to jeden z graczy War Thunder, który żeby udowodnić, że wymiary czołgu podane w grze są błędne, udostępnił tajne rządowe dokumenty.

Challenger 2 to czołg używany przez brytyjskie wojska od 1994. Był on wielokrotnie używany m.in. w Bośni czy Iraku, a znaleźć go można również w "War Thunder", wojennej grze przeglądarkowej od Gaijin Entertainment. Gra ma na swojej liście priorytetów historyczną dokładność, więc wśród graczy znajdziemy wielu entuzjastów militariów i historii.

Najlepszym przykładem tego, jak poważnie społeczność podchodzi do gry jest wątek na forum z 2019 roku, z dnia premiery Challenger 2. Ma on już 319 (!) stron i cały czas jest aktywny.

Ostatnio jednak miejsce miała bezprecedensowa sytuacja. Gracz, który twierdzi, że jest prawdziwym dowódcą czołgu Challenger 2 i byłym członkiem Armii Brytyjskiej, narzekał się, że model w grze War Thunder znacznie odbiega od rzeczywistości, przez co jest znacznie bardziej podatny na ostrzał wroga niż w prawdziwym świecie - a następnie, aby udowodnić swoją tezę, zamieścił tajne zdjęcia dokumentu "Challenger 2 Army Equipment Support Publication", który jest w zasadzie instrukcją obsługi czołgu.

Challenger 2 w War Thunder Foto: Gaijin Entertainment

Według "UK Defense Journal" zdjęcia były mocno cenzurowane, a także widoczna była pieczątka świadcząca o utajnieniu dokumentów. Nic więc dziwnego, że nie czekaliśmy długo na reakcję dewelopera, który skontaktował się z brytyjskim ministerstwem obrony i potwierdził, że są dane te nie zostały odtajnione.

Nie wiadomo jeszcze, czy gracz, o którym mowa, jest rzeczywiście dowódcą czołgu lub członkiem brytyjskiego wojska, choć jak zauważa "UK Defense Journal", ich domniemana lokalizacja – Tidworth, Wiltshire – jest siedzibą Królewskiego Regimentu Czołgów, który używa Challengerów 2. Jest również możliwe, że nie jest to nikczemny akt zdrady w pogoni za poprawieniem realizmu w grach wideo, ale po prostu błąd w odtajnieniu.

Niestety, ponieważ na razie brytyjski rząd podtrzymuje, że ujawnione dane są "tajne" zmiany modelu czołgu nie zostaną wprowadzone do gry.

Zobacz komentarze