Prezes Bayernu Monachium ugnie się pod presją? Zarząd klubu chce inwestycji w esport

Uli Hoeness Foto: AFP

Bayern Monachium w czerwcu ubiegłego roku porzucił plany plany inwestycji w sekcję esportową. Teraz bardzo możliwe, że klub zmieni stanowisko w tej sprawie.

Podczas konferencji SPOBIS w Dusseldorfie prezes rady nadzorczej Bayernu Monachium, Karl-Heinz Rummenigge potwierdził, że klub rozważa założenie drużyny esportowej. -Zajęliśmy bardziej aktywne stanowisko w tej sprawie. Przeprowadziliśmy analizę i niedługo omówimy ją na spotkaniu zarządu - powiedział Karl-Heinz Rummenigge.

Rummenigge wyjaśnił również czemu klub w przeszłości wzbraniał się przed grami komputerowymi, przywołując m.in. argument brutalności tytułów takich jak Counter-Strike. Prezes Bawarczyków nie jest jedynym przedstawicielem klubu, który publicznie deklaruje swoją niechęć do sportów elektronicznych. W czerwcu ubiegłego roku, po rezygnacji z planów inwestycji w sekcję esportową, prezydent klubu Uli Hoeness publicznie oświadczył, iż nie widzi związku pomiędzy działalnością klubu sportowego a gamingiem. Dlatego też jego zdaniem nie ma dobrego uzasadnienia na wydanie prawie sześciu milionów dolarów na rozwój klubu na rynku esportowym. Obaj działacze nie znajdują jednak szerszego zrozumienia wśród innych członków zarządu. - Bayern jest zainteresowany esportem. Nie podoba mi się to, ale jestem w mniejszości - zaznaczył Uli Hoeness.

Uli Hoeness i Karl-Heinz Rummenigge Foto: Materiały prasowe

Sytuacja sportów elektronicznych w Niemczech jest mocno nietypowa. Z jednej strony w kraju odbywają się największe na świecie wydarzenia związane z grami komputerowymi, a inny klub piłkarski, Schalke 04, zainwestował 9 milionów dolarów w drużynę League of Legends. Z drugiej strony najważniejsze postaci w Bayernie Monachium mocno sprzeciwiają się obecności spotów elektronicznych w swoim klubie, a prezydent niemieckiego komitetu olimpijskiego - Alfons Hörmann, w styczniu tego roku publicznie oznajmił, że "esport nie istnieje".

Zobacz komentarze