Niemiecki rząd pomoże esportowcom? Ustawa moze wejść w życie już w 2020 roku

action-blur-close-up-735911 Foto: Soumil Kumar / Pexels

Problemy wizowe to temat, który często powraca w środowisku esportowym. Dotyka on graczy z niemalże każdego środowiska. Nie raz zdarzyło się, że zawodnik czy drużyna nie mogli wystąpić na jakimś turnieju, bo nie dostali wizy, czyli pisemnego zezwolenia na przekroczenie granicy. Na szczęście niemiecki rząd pracuje nad rozwiązaniem tego problemu, który miałby ułatwić życie m.in. zawodnikom esportowym.

Pamiętamy choćby, gdy podczas 4 sezonu EU LCS, rosyjska ekipa Gambit Gaming musiała w jednym z tygodni wymienić aż 4 zawodników ze względu na to, że gracze z podstawowego składu nie dostali na czas wiz. Podobna sytuacja spotkała Niko (gracza CS-a) na tegorocznym IEM w Sydney. Reprezentant FAZE został wykluczony z uczestnictwa w turnieju. Przeszkoda ta jest także znana w sporcie. Kilka miesięcy temu tenisistka Swietłana Kuzniecowa musiała wycofać się z zawodów WTA w Waszyngtonie ze względu własnie na brak wizy.

Istnieje szansa, że niemiecki rząd temu zaradzi. Na razie został zaprezentowany program, który pomoże unikać takich sytuacji w przyszłości. Projekt, który może wejść w życie już w 2020 roku, zakłada ułatwienie w składaniu wniosków wizowych.

Wnioski o wizę mogliby składać wszyscy, którzy ukończyli 16 lat. Po przyjęciu aplikacji zawodnik musiałby zostać zatrudniony przez organizacje esportową zarejestrowaną w Niemczech i mógłby rywalizować w rozgrywkach krajowych oraz międzynarodowych. Co więcej, jeżeli chciałby zostać na stałe w Niemczech, regulacja przyśpieszałaby jego proces starania się o rezydenturę.

– Projekt jest korzystny dla zawodników, organizacji oraz organizatorów zawodów. Niemcy zyskają przewagę podczas tworzenia międzynarodowych imprez esportowych. Regulacje związane z wizami ograniczają rozwój esportu w Europie. Problem dotyczy graczy spoza Unii Europejskiej, ale także wkrótce Wielkiej Brytani, jeżeli ta opuści wspólnotę europejską, co powiększy znacznie skale. Wprowadzając takie prawo, rząd niemiecki wyśle sygnał do innych krajów, że takie rozwiązania są potrzebne. Rok temu wprowadzono 90-dniową wizę dla esportowców, jeżeli uda się doprowadzić, aby projekt w obecnym kształcie został zatwierdzony przez rząd dojdzie do ewenementu gdzie esportowcy będą działali na takich samych prawach jak sportowcy w tym zakresie – sprawę komentuje prezydent Niemieckiej Federacji Esportowej, Hans Jagnow.

Przypomnijmy, że w Niemczech rozgrywane są rozgrywki LEC oraz liga PUBG. Nasi zachodni sąsiedzi często goszczą też imprezy, które trwają krócej niż kilka miesięcy. Najlepszym przykładem tego są Major w CS:GO w Berlinie i ESL One Cologne. Ta ustawa znacznie ułatwiłaby życie wszystkim graczom spoza Unii Europejskiej. Może to być też drogowskaz dla innych krajów członkowskich, jakie rozwiązanie wprowadzić, żeby organizacje esportowe rejestrowały się właśnie u nich, a nie tylko w Niemczech.

Zobacz komentarze