Najlepszy komputer dla gracza: Na co zwrócić uwagę?

OMEN X 2S Foto: Materiały prasowe

Na co zwracać uwagę kupując laptopa lub desktopa do grania, szczególnie w tytuły esportowe? Wokół tego tematu narosło wiele mitów, od niegroźnych, po szkodliwe – albo dla portfela, albo dodatkowo dla płynności wyświetlanego obrazu. A to właśnie wysoka liczba fpsów (od angielskiego frames per second, czyli klatki obrazu na sekundę) jest najważniejsza.

Na konsolach – teoretycznie – wystarcza 30 fpsów, choć nawet w tym przypadku wiele gier, zwłaszcza dynamicznych shooterów, stara się dociągnąć do stabilnych 60 fpsów. Na pecetach to minimum, bo jeśli chcesz mieć szanse w pojedynkach online, im większa płynność obrazu, tym lepiej. Dlatego też w konfiguracji gamingowego laptopa, a już szczególnie desktopa, najważniejsza jest karta graficzna. Większość procesorów jest bowiem na tyle wydajnych, że – choć są bardzo istotne, stanowią bowiem serce komputera – znacznie rzadziej stanowią wąskie gardło, niż GPU (czyli Graphics Processing Unit, jak fachowo nazywa się układ odpowiedzialny za tworzenie grafiki). Generalnie mając określony budżet, najlepiej wybrać maszynę, która ma najwydajniejsze GPU. Reszta komponentów w przypadku uznanych producentów, a już szczególnie jeśli mówimy o markach adresowanych do graczy, jak na przykład OMEN od HP, będzie w zdecydowanej większości na tyle dobra, że na tym etapie można je zignorować.

OMEN X 2S Foto: Materiały prasowe

Po czym poznać, jak wydajna jest karta graficzna? Na rynku jest dwóch producentów: AMD z Radeonami oraz Nvidia z GeForce’ami. W ramach tej samej generacji im wyższe oznaczenie danego GPU, tym jest on wydajniejszy: GeForce RTX 2070 jest szybszy niż RTX 2060, a GTX 1060 od GTX-a 1050 Ti. Obecnie najwydajniejsze karty graficzne to modele GeForce RTX oraz GTX serii 1600. Kupując notebooka w przypadku tańszych modeli warto również zwrócić uwagę na GeForce’y serii 1000. A także na Radeony, choć te są w sprzęcie mobilnym znacznie mniej popularne. Uwaga: pod żadnym pozorem nie warto kupować z myślą o graniu komputera, w którym jest tylko karta graficzna Intela – chyba że ograniczysz się jedynie do oglądania transmisji na Twitchu czy Youtube.

A jak to wygląda w praktyce? W przypadku marki OMEN najtańsze notebooki mają na pokładzie karty graficzne GeForce GTX 1050 Ti oraz GTX 1060 połączone z procesorem Core i5 lub Core i7 serii 8000 – w przypadku esportu warto dodać kilkaset złotych do tego drugiego, nawet jeśli będzie połączony z procesorem Core i5 a nie Core i7. W najnowszych, nieco tylko droższych modelach, najwolniejsza karta graficzna to GeForce GTX 1660 Ti – warta każdej złotówki, zwłaszcza że jest w notebookach sprzedawanych w podobnej cenie, co OMEN z zeszłego roku. To wprawdzie nadal świetne modele, ale jeśli kupujesz notebooka na lata, lepiej wybrać jak najmocniejszą kartę graficzną, bo pamięć RAM czy dysk SSD można wymienić. Kolejne półki to GeForce RTX 2060, RTX 2070 i RTX 2080. Dostępne są one także w wersji Max-Q, która jest mniej wydajna od zwykłem, czyli RTX 2070 Max-Q plasuje się pomiędzy RTX 2060, a RTX 2070.

OMEN X 2S Foto: Materiały prasowe

Gdy wiesz już, jaką kartę graficzną będzie miał twój pecet, pora na dobór procesora. Jeśli jest to możliwe, najlepiej wybrać model Core i5 lub i7 od Intela. Ważne też, by była to jednostka z serii 8000 lub 9000, w przypadku laptopów z oznaczeniem H na końcu – to zapewni najwyższą możliwą wydajność. W notebookach póki co lepiej wystrzegać się procesorów AMD, bo nawet seria 3000 bazuje na architekturze serii 2000 i jest zauważalnie wolniejsza, niż to, co oferuje Intel. W przypadku desktopów Ryzeny serii 3000 są natomiast bardzo sensowną alternatywą na Inteli, oferując przy tym bardzo dobry stosunek wydajności do ceny.

W laptopach serii OMEN najwolniejszy z procesorów to czterordzeniowy Core i5-8300H. Piętro wyżej to sześciordzeniowy Core i7-8750H. W najnowszej serii montowane są już modele serii 9000: czterordzeniowy Core i5-9300H, sześciordzeniowy Core i7-9750H oraz – w przypadku topowego modelu OMEN X 2S – ośmiordzeniowy Core i9-9880H. Jeśli karta graficzna będzie taka sama, oba Core i5 będą miały podobną wydajność, podobnie jak Core i7. Jeszcze raz podkreślimy jednak, że w przypadku esportu lepiej kupić komputer z mocniejszą kartą graficzną i słabszym CPU, niż na odwrót.

Kolejna sprawa mająca wpływ na płynność, to matryca. Jeśli będziesz grał na wbudowanej w notebooka, sprawdź czy w ramach budżetu możesz sobie pozwolić na model z wyświetlaczem Full HD o częstotliwości odświeżania 120, 144 lub 240 Hz. To czy będzie on miał przekątną 15 czy 17 cali, to już kwestia indywidualna. W przypadku esportu dobrze, by był zgodny z technologią G-Sync – to zapewni świetną płynność i jakość obrazu nawet jeśli liczba fpsów będzie niższa, niż maksymalna wyświetlana przez matrycę. Oczywiście jakość odwzorowania kolorów czy maksymalna jasność też mają znaczenie, ale schodzą na dalszy plan – w esporcie najważniejsza jest płynność, a do tego w OMEN złych matryc po prostu się nie montuje.

Komputer do grania powinien mieć do tego co najmniej 8 GB, z możliwością rozszerzenia przynajmniej do 16 GB. Na razie 32 GB nie mają wprawdzie sensu (chyba że koszty nie grają roli), ale w przyszłym roku sytuacja może ulec zmianie, bo na rynek trafi nowa generacja konsol, a te będą miały więcej RAM-u niż obecna. Co ważne, w komputerach gamingowych, niezależnie od tego, czy to notebooki, czy desktopy, w zdecydowanej większości ilość pamięci RAM da się w bardzo prosty sposób zwiększyć. Dlatego też znalazł się on dopiero na trzecim miejscu, bo z kartą graficzną i procesorem jest trudniej nawet w przypadku desktopów, a w notebookach to już w ogóle zazwyczaj nic nie da się zrobić.

Zostaje jeszcze dysk SSD. Minimum to 120 GB, ale np. w OMEN nie montuje się mniejszych, niż 250 GB, co jest znacznie lepszym rozwiązaniem. Najlepiej by był to model M.2, co zapewni lepszą responsywność systemu (choć na płynność w grach wpływ ma minimalny). Do tego przydaje się miejsce na drugi SSD lub HDD 2.5” na dane.

Na koniec jeszcze kwestia chłodzenia. Choć go nie widać, ma ogromny wpływ na komfort, a także na wydajność i trwałość notebooka. Dlatego do grania najlepiej kupić model gamingowy, bo taki OMEN nie będzie się przegrzewał, ani wył wentylatorami.

Źródło: Materiały własne

Tematy

HP/Omen

Zobacz komentarze