Zawodnik Team Liquid z koronawirusem. Czekał na test kilka dni

Casper Foto: Team Liquid

Brenden “Casper” Marino, zawodnik Apex Legends, reprezentujący barwy Team Liquid zachorował na COVID-19. Zanim zdiagnozowano w jego organizmie koronawirusa, kontaktował się z wieloma placówkami medycznymi.

Dopiero po kilku dniach od pierwszych objawów Amerykanin doczekał się testu, który wyszedł pozytywnie. W tym czasie grał między innymi chory w kwalifikacjach Twitch Rivals w Call of Duty: Warzone. Zawodnik obudził się 21 marca i mówił, że boli go gardło oraz głowa. Czuł ból w klatce piersiowej i pluł krwią. Potem donosił, że z każdym dniem czuje się gorzej. Było mu bardzo gorąco, pójście do łazienki było wielkim wysiłkiem. Bał się, gdyż jako dziecko prawie zmarł na zapalenie płuc i ma lekką astmę. Sprawy nie ułatwiały kolejne izby przyjęć, które odmawiały pomocy.

- W pierwszym ER (Emergency Room), do którego poszedłem powiedziano mi, że nie przeprowadzają testów. Zarekomendowali mi zapisanie się do kliniki, która je wykonuje. Wszystkie te przychodnie cierpią jednak na niedobory kadrowe i muszę czekać 48 godzin - napisał zawodnik.

- Zadzwoniłem na trzy inne oddziały i powiedzieli mi to samo. Zalecili branie witamin, elektrolitów i aby dodatkowo się nawadniać do czasu testu. Jak możemy być tak niegotowi do walki z tym?

Po tym, gdy zawodnik w końcu doczekał się testu, okazało się, że jest zarażony koronawirusem. - Test na COVID wyszedł pozytywnie. Pielęgniarki nie przejmują się zbytnio ludźmi w moim wieku, tak jak bym był przeziębiony. Powiedziały, że za około 8-12 dni będę czuć się o wiele lepiej. Teraz będę siedział w pokoju przez dwa tygodnie. Dziękuję wszystkim za wsparcie!

Zobacz komentarze