Dziesiąta rocznica turnieju StarCrafta o 15 mln złotych

Money

StarCraft to tytuł, na którym wychowało się wielu fanów esportu i który przez lata był premierowym tytułem, obecnym na każdym szanującym się turnieju. Wielokrotnie turniejowa pula nagród przekraczała setki tysięcy dolarów. Jednak turniej z największą kasą do wygrania odbył się 6 lutego 2011 roku, gdzie gracze rywalizowali o nagrody z puli 15 mln złotych.

Nie, to nie jest literówka czy błąd matematyczny. Naprawdę już 10 lat temu mieliśmy turnieje, gdzie w przeliczeniu na dolary, gracze rywalizowali o ponad 4 mln dolarów.

Mówimy tu o turnieju Team AoV's ICCup Starleague. W momencie ogłoszenia był to największy turniej w StarCrafta: BroodWar od dwóch lat, czyli zakończenia drugiej edycji TSL.

W AoV wzięło udział 60 zawodników. Całość wygrał koreański terran, Scan. Drugie miejsce zajął węgierski zerg, Ace, a podium zamknął terran Heme z Rosji. Wszyscy oni jednak przegapili wielką wypłatę. Panowie wygrali odpowiednio 500, 250 i 150 dolarów. To gdzie ta wielka kasa? W miejscach 5-8.

Najwięcej na turnieju zarobili przegrani ćwierćfinałów, choć na swoje dochody musieli poczekać dobrych parę lat. Jak się okazuje, część nagród wypłacono w bitcoinach. Za miejsce w TOP 8 przyznawano ich 25, bo wtedy warte były jedynie 41 dolarów.

Jednak jeśli panowie Sziky, Kolll, Hejek i Jumper nie przepuścili tych pieniędzy na głupoty i poczekali kilka lat, to teraz są bardzo bogatymi ludźmi. 25 bitcoinów to blisko 4 miliony złotych.

Zobacz komentarze