Co dalej z Veni, Vidi, Veggie?

Veni Vidi Veggie

Nie ma co się oszukiwać. Zostaliśmy postawieni pod ścianą. W zasadzie nie mamy nawet możliwości wyboru. Niestety w najbliższym czasie do oglądania będziecie mieli tylko powtórki, bo nowe odcinki nie powstaną. Przynajmniej na razie.

Oczywiście program zostaje na teraz zawieszony, co nie powinno nikogo dziwić. Mamy w Polsce stan zagrożenia epidemiologicznego, więc wszelkie wyjazdy i eventy po prostu się nie odbywają. Dlatego też taki sam los czeka nasz program do czasu aż na mapie naszego kraju, jak grzyby po deszczu, znów zaczną pojawiać się turnieje esportowe.

Jeśli jednak brakuje wam ekscesów Fryderyka lub dziwnych żartów mojej skromnej osoby, zaglądajcie na naszego YouTube'a. Veggie przynajmniej raz w tygodniu prowadzi "Dziad Omawia", a ja staram się dwa razy w tygodniu odpalić z "First Win Of The Day".

Jeśli jednak nic nie jest w stanie zastąpić wam klimatu "Veni, Vidi, Veggie" to polecam obejrzeć dostępne odcinki jeszcze raz. I nie piszę tego ironicznie czy cynicznie. Ja sam oglądam każdy odcinek po kilka razy w trakcie jego powstawania i do tego z dwa czy trzy finalną wersję i za każdym razem dobrze się bawię. A poza tym, czy pamiętacie jeszcze, jak nazywa się kumata dziewczyna? Albo gdzie Veggie mógłby wziąć drugi ślub? Nie? To zapraszam na seans odcinków z Suwałk i Rybnika ;D A całą playlistę znajdziecie tutaj.

Mam jednak nadzieję, że szybko uda nam się wrócić na esportowy szlak i seria będzie trwać długo i szczęśliwie.

Pozdrawiam i nie wychodźcie z domów.

Zobacz komentarze