Cheaterzy w Apex Legends zagrają przeciwko sobie

Apex Legends Foto: EA

Banować można, ale po co, skoro jest jeszcze opcja uprzykrzenia życia cheaterom? Tak właśnie planuje postąpić studio Respawn Entertainment, które zdecydowało się na nietypową walkę z oszustami. Nowy system matchmakingu w Apex Legends sprawi, że będą grali przeciwko sobie.

Na Reddicie deweloper potwierdził, że aktualnie w Apex Legends funkcjonuje ucząca się maszyna, która na bazie zdobytych informacji stwarza model cheatera, a następnie na jego podstawie automatycznie banuje osoby korzystające z nielegalnych wspomagaczy. Respawn dysponuje zatem całym wachlarzem kar - od blokad konta po utrudnianie rozgrywki.

Zgodnie z oświadczeniem, studio ma zwiększyć zasoby przeznaczone na walkę z oszustami niezależnie, "czy mają to być ludzie, czy technologia". Problem może jednak dotknąć nieświadomych graczy, którzy znajdują się w jednym zespole z cheaterem, ponieważ "nawet jeśli nie korzystasz z cheatów, granie w drużynie z oszustem nadal jest oszukiwaniem".

– Jak powiedzieliśmy wcześniej, wojna z cheaterami trwa i nadal jest dla nas kluczowa – powiedział community manager Jay Frechette. – Zawsze będzie coś do zrobienia, do ulepszenia czy zaadaptowania. Dziękujemy graczom, którzy zaangażowali się w ostatnim tygodniu w walkę z oszustami, wysyłając reporty czy uczestnicząc w głosowaniach nad podejrzanym zachowaniem – dodał.

Przypomnijmy, że Apex Legends w ciągu 72 godzin po debiucie szczyciło się ponad 10 milionami graczy. Po miesiącu od premiery aż 50 milionów osób grało w ten tytuł, jednak hype na produkcję szybko opadł, głównie ze względu na rzadkie aktualizacje, brak customów i późne dodanie rankedów.

Zobacz komentarze