Blizzard skraca karę dla Blitzchunga!

Blizzard Foto: Materiały prasowe

Sprawa Blitzchunga wciąż jest żywa, Blizzard właśnie wydał oświadczenie, w którym skrócił bana zawodnika z roku do 6 miesięcy oraz przyzna mu nagrody z turnieju, które wcześniej zamroził.

We wczorajszym felietonie szczegółowo opisaliśmy skąd wzięły się demonstracje w Hongkongu, o co walczą mieszkańcy tego miasta protestując oraz co pociągnęło Blitzchunga, by postawić na szali swoją karierę profesjonalnego zawodnika.

Zmiana decyzji przez Blizzarda nie dziwi, społeczność skupiona wokół firmy zareagowała natychmiastowo. Fani stanęli bezsprzecznie po stronie gracza oraz deklarują wsparcie dla mieszkańców Hongkongu. Firma podjęła decyzję za szybko. Możemy domyślać się, że mimo deklaracji o tym, że była to reakcja niezależna, wpływ na to miał strach przed konsekwencjami ze strony Chin. Blizzard wciąż podkreśla, że jakiekolwiek apele polityczne w trakcie oficjalnych rozgrywek nie będą tolerowane oraz stoją w sprzeczności z regulaminem.

Sześciomiesięczna kara dotknęła również reporterów przeprowadzających wywiad z graczem, tę dziwną decyzję argumentują tym, że powinni oni skupiać się na grze i nie dopuścić gracza do wypowiedzenia takich słów.

Możemy przypuszczać, że to nie koniec zawirowań wokół tej sprawy. Blizzard po ochłonięciu z emocji próbuje załagodzić sprawę, zadowalając każdą ze stron i nie ucierpieć zbyt bardzo PR-owo. Cała sytuacja na pewno będzie analizowana przez inne firmy z branży, żeby nauczyć się jak reagować w takich przypadkach.

Źródło: Materiały własne

Zobacz komentarze