Afera dopingowa w e-kolarstwie. Na czym polega "robo-doping"?

Cameron Jeffers w trakcie treningu Foto: cameronjeffers / Instagram

Cameron Jeffers, kolarz i YouTuber, został pozbawiony tytułu mistrzowskiego British Cycling eRacing Championships, który zdobył w marcu bieżącego roku. Wszystko dlatego, że, jak sam przyznaje, zastosował "robo-doping".

W filmie opublikowanym 4 października na jego kanale YouTube, 22-latek przyznał, że tytuł mistrzowski został mu odebrany po tym, jak sam przyznał się do oszukiwania w trakcie zawodów. Jak się okazuje wirtualny rower, na którym Jeffers jechał w trakcie wyścigu został ulepszony, co jest niezgodne z regulaminem.

W British Cycling eRacing Championships wzięli udział najlepsi kolarze z Wielkiej Brytanii. Używali oni rowerów stacjonarnych podłączonych do gry Zwift, która pozwala zawodnikom przenieść się w wirtualny świat i pokonywać trasy zaprojektowane przez producentów gry.

Wszyscy gracze w trakcie wyścigu korzystali z roweru "Z1 Concept". Jednak rower Jeffersa został zdobyty nielegalnie. Odblokowanie "Z1" zajmuje w grze około miesiąca. Były już mistrz nie włożył w uzyskanie swojego roweru tej pracy. Zamiast Jeffersa, godziny na rowerze wyjeździł bot.

Wykorzystywanie botów do odblokowywania rowerów jest zakazane w regulaminie zawodów. Jeffers twierdzi jednak, że "Z1 Concept", na którym wygrał wyścig, został przez niego odblokowany przed wprowadzeniem tej regulacji. Kolarz nie zamierza odwoływać się od decyzji o odebraniu tytułu, samemu zgadzając się, że to, co zrobił, było "nieetyczne i niezgodne z duchem sportu".

Poza utratą tytułu Jeffers otrzymał również półroczny zakaz startowania w wyścigach wirtualnych i tradycyjnych oraz został ukarany grzywną 250 funtów.

Źródło: Informacje ze świata

Tematy

ecycling

Zobacz komentarze