Riptorek: "Jeśli jestem w formie, to bardzo ciężko ze mną rywalizować. Jestem w stanie być najlepszy"

Kamila "Riptorka" Soszyńskiego nikomu, kto choć trochę interesuje się sceną FIFA, nie trzeba przedstawiać. Zawodnik Jagiellonia Esports Team i Illuminar Gaming jest jednym z najbardziej utytułowanych i doświadczonych graczy FIFA w naszym kraju. Z Kamilem porozmawialiśmy m.in. o zmianach w FiFIE, rozwoju młodych graczy, czy jego bardzo dobrych występach w Ekstraklasa Games.

Mikołaj Sołkiewicz: Jak ci się podoba obecna FIFA w porównaniu do poprzedniczki?

Kamil "Riptorek" Soszyński: FIFA 21 jest według mnie niemalże taka sama jak poprzednia edycja, z taką różnicą, że pada więcej bramek. Jeszcze dwa miesiące temu powiedziałbym, że wypada dużo lepiej od poprzedniczki, ale teraz niestety nie jestem tego taki pewny. Jest to spowodowane osłabianiem przez EA gry ofensywnej w ostatnich aktualizacjach. Sztuczki techniczne, którymi lubię się bawić, są coraz mniej skuteczne, a gra staje się mniej widowiskowa.

Jakbyś mógł dodać i usunąć po jednej rzeczy do FIFY 21, co by to było?

Generalnie, jeśli mógłbym coś zrobić to bym przywrócił FIFĘ 18. Jednak mówiąc poważnie, na pewno usunąłbym sztuczkę „The Bridge”, która została dodana w tym roku. Dodałbym natomiast więcej możliwości rozegrania akcji, bo niestety na profesjonalnym poziomie każdy gra tak samo i przydałoby się trochę świeżości.

Masz jakiegoś klubowego ulubieńca?

Od początku gry mam trzy karty i wymieniam tylko ich wersje. Są to Neymar, Cristiano Ronaldo i Kylian Mbappe. Natomiast z nieograniczonym budżetem od razu sięgnąłbym po Ronaldo Nazario, lecz w tym momencie mnie na niego nie stać.

Co byś doradził mniej doświadczonym graczom, którzy chcą poprawić swoją grę?

Przede wszystkim, żeby się nie poddawać. Mam wrażenie, że gracze za dużo obwiniają samą grę, zamiast skupić się na własnych błędach. Cierpliwość i więcej pokory to według mnie przepis na sukces.

Riptorek Foto: Fot. Ekstraklasa Games

Grasz w coś poza FIFĄ?

Jasne, zdarzy mi się zagrać w Valoranta czy CS:GO, a ostatnimi czasy sporo spędzam przy graniu w GRID’a z kolegami. Poza tym lubię też League of Legends, ale przyznam, że nie jestem zbyt dobry.

Śledzisz rozgrywki esportowe w którejś z tych gier?

Jeszcze za czasów polskiego Virtus.pro byłem zagorzałym fanem CS’a. Teraz jednak moje zainteresowanie tą grą nieco spadło i ograniczam się raczej do naszej rodzimej sceny. Ostatnio też polubiłem oglądać Ultraligę. Uważam, że jest ona bardzo dobrze zorganizowana i przyjemna do oglądania.

Riptorek Foto: Fot. Ekstraklasa Games

Kiedy był ten moment, w którym wiedziałeś, że chcesz grać w FIFA profesjonalnie?

Punktem kulminacyjnym w moim życiu esportowym był awans na turniej V4 w Budapeszcie w FIFA 18. Zauważyłem wtedy, że mogę rywalizować z najlepszymi, co dało mi duży zastrzyk pewności siebie. Oprócz tego, zaraz po awansie do Budapesztu, dostałem się w dosyć dramatycznych okolicznościach na Fut Champions Cup w Manchesterze. Paru zawodników nie dostało wizy, żeby polecieć na turniej, więc maila z zaproszeniem dostałem o 2 w nocy w dzień wyjazdu, a samolot z Warszawy do Manchesteru miałem o 14. Mimo wszystko, było to świetne przeżycie i mogłem zwiedzić trochę świata robiąc to co lubię.

A najlepsze wspomnienie z kariery?

Powiedziałbym, że finał V4 w Budapeszcie, gdzie uczestniczyłem w bardzo wzruszającej ceremonii. Sala była wypełniona po brzegi, a przed meczem zostały odegrane hymny obu krajów. Reprezentowanie Polski przed setkami ludzi na żywo i tysiącami w internecie – będę to pamiętał do końca życia.

Jak oceniasz zmiany, które nastąpiły przez ostatnie lata na polskiej scenie FIFA?

Przede wszystkim poziom się podniósł, ale i wyrównał. Mam wrażenie, że cała scena bardzo zyskała na wyjściu Fut Champions i ludzie dostali możliwość dosyć miarodajnego oceniania swoich umiejętności. Na przełomie FIFA 18 i 19 polska scena opierała się głównie na kilku graczach, takich jak ja, damie, El Polako, czy Miłosz. Teraz natomiast mamy bardzo wielu graczy, którzy grają na naprawdę wysokim poziomie i mają potencjał stać się jeszcze lepsi. Myślę, że w przeciągu paru lat będziemy mieli kilku bardzo mocnych zawodników na poziomie światowym.

Zauważyłeś jakichś młodych, jeszcze mało znanych graczy, którzy mogą niedługo zaistnieć na polskiej scenie FIFA?

Tak jak mówiłem, wydaje mi się, że paru młodych chłopaków może zaskoczyć i być niedługo na światowym poziomie. Do głowy przychodzą mi takie osoby jak Maks „Zalewskyy” Zalewski reprezentujący barwy Warty Poznań w Ekstraklasa Games, czy Nikodem „Piko” Pawlak, którego raczej nie muszę wspominać, bo on już mimo młodego wieku jest w europejskiej czołówce. Oprócz tego warto zwrócić uwagę na takich graczy jak Piterek z Jagiellonii, Michaś czy Błachu. Jeśli chłopaki wykorzystają swój potencjał to mogą naprawdę daleko zajść w przyszłości.

Riptorek Foto: Fot. Ekstraklasa Games

Myślisz, że teraz młodym graczom jest się łatwiej wybić niż wtedy, kiedy Ty zaczynałeś?

Z pewnością, ponieważ cały esport poszedł do przodu. Teraz można się wybić poprzez samo granie Fut Champions, co dobrze pokazuje przykład Andersa Vejrganga. Chłopak jest na ustach całej sceny FIFA, mimo że nie może nawet grać w oficjalnych turniejach. Trzeba jednak wykorzystać swój moment na wybicie się, a potem ciężko pracować, by nie spocząć na laurach.

Jak Ci się współpracuje z Jagiellonią?

Nasza współpraca z Jagiellonią opiera się jedynie na występach w Ekstraklasa Games, ponieważ umowa wiąże mnie z Illuminar Gaming. Z Jagą jednak mamy bardzo przyjacielską relację, ponieważ od dziecka jestem ich kibicem i granie w ich barwach to dla mnie spełnienie marzeń. Co roku wraz z nadejściem Ekstraklasa Games dogadujemy się w sprawie naszej współpracy, która przynosi korzyści obu stronom. Oni mają dobrego zawodnika, a ja gram w klubie, za który od zawsze trzymam kciuki.

Białostocki klub i jego kibice wspierają swojego zawodnika esportowego?

Tak, nie mogę im nic zarzucić. Jeżeli na przykład potrzebuję biletów na jakiś mocno oblegany mecz w Ekstraklasie, to zawsze służą mi pomocą. Oprócz tego, wsparcie zawsze czuję po meczach, ponieważ przedstawiciele klubu często do mnie piszą z podziękowaniami, czy też gratulacjami. Jeśli chodzi o kibiców, to się bardzo pozytywnie zaskoczyłem. Kilka razy się już zdarzyło, że byłem na meczu w swojej koszulce i ktoś do mnie podszedł , żeby wymienić parę słów, czy też zrobić sobie zdjęcie. Nigdy nie spotkałem się z żadnym negatywnym odzewem jeśli chodzi o kibiców Jagiellonii, zwłaszcza, że wiedzą oni o moim oddaniu klubowi.

Rywalizację z Legią w Ekstraklasa Games traktujesz personalnie?

Staram się nie, zwłaszcza, że przyjaźnimy się z chłopakami z Legii. Nie ma między nami negatywnych emocji, więc nasze mecze opierają się tylko na zdrowej rywalizacji.

Riptorek Foto: Fot. Ekstraklasa Games

Kto był dla Ciebie najbardziej wymagającym przeciwnikiem w tym sezonie?

Ciężko powiedzieć, bo przegrałem do tej pory tylko mecz z Bogysem, lecz mam wrażenie, że to była kwestia mojej słabszej dyspozycji. Najbardziej skillowym graczem był chyba Maks Zalewski, z którym wygrałem w pierwszej kolejce. Mam wrażenie, że Maks się trochę zestresował i tylko dlatego udało mi się wygrać. Przede mną jeszcze mecze z Legią i Wisłą Kraków, więc najtrudniejsze spotkania dopiero na mnie czekają.

Uda Wam się wygrać cały turniej?

Tak, uważam, że mój kolega z drużyny Piterek ma bardzo duży potencjał i jest w stanie wygrać z każdym. Ja również jeżeli będę miał dobry dzień, to nie widzę przeszkód, żebym pokonał każdego rywala. Jeśli jestem w formie to bardzo ciężko ze mną rywalizować. Jestem w stanie być najlepszy.

Ostatnio było głośno o historycznym awansie Wisły Kraków na klubowe mistrzostwa świata. Myślisz, że to duży krok dla polskiej sceny FIFA?

Chłopaki są niestety trochę poszkodowani ze względu na panującą sytuacje. Jakby nie było pandemii to 16 najlepszych drużyn świata grałoby ze sobą na LANie. Jeżeli znaleźliby się w tej 16, to określiłbym to jako przełom, jednakże będą mieli okazję zmierzyć się tylko z europejskimi drużynami. Oczywiście top 14 Europy to bardzo duży sukces, ale nie nazwałbym tego przełomem.

Riptorek Foto: Fot. Ekstraklasa Games

Jak oceniasz szanse chłopaków w głównej fazie turnieju?

Wszystko zależy od dnia, ale Bartek i Kuba to tacy gracze, którzy jeśli mają swój dzień, to mogą rywalizować z każdym. Na pewno nie stawiałbym ich w roli „chłopców do bicia”, bo pokazali już co potrafią i nie można ich lekceważyć. Mam szczerą nadzieję, że uda im się zajść jak najdalej i na pewno będę trzymał za nich kciuki.

Gdzie umieściłbyś siebie pośród polskich graczy na Playstation?

Myślę, że zweryfikują mnie nadchodzące turnieje. W Ekstraklasa Games jestem na pierwszym miejscu w klasyfikacji indywidualnej, ale nie umiem określić, czy jestem top1 czy top 10.

Tematy

FIFA 21

Ekstraklasa Games

Illuminar

Riptorek

Jagiellonia Esports Team

Zobacz komentarze

Zobacz także

Lista artykułów

Rozwiń więcej