Zlatan idzie do sądu z FIFA. Ponad 300 zawodników chce go poprzeć?!

Zlatan
Zlatan Foto: EA Sports

Obecność najlepszych zawodników w najnowszych odsłonach gry FIFA była czymś naturalnym dla fanów serii. Okazuje się jednak, że nie wszyscy zawodnicy są zadowoleni z faktu, iż znaleźli się w produkcji EA Sports. - Kto dał FIFA EA Sports zgodę na używanie mojego nazwiska oraz twarzy? - grzmiał w social media Zlatan Ibrahimović.

39-letni piłkarz ostatnio przezywa renesans formy, a dzięki niemu A.C. Milan lideruje włoskiej Serie A. Szwed natomiast jest liderem klasyfikacji strzelców. Zlatan przyzwyczaił nas do tego, że nie tylko bryluje na boisku, ale i w social media. Wpis o bezprawnym wykorzystywaniu przez EA Sports jego wizerunku w grze FIFA, sprawił wielkie poruszenie.

Piłkarz Milanu twierdzi, że nie był świadomy, jakoby jego postać od lat widniała w grze FIFA. "Ibra" zwraca się w swoim wpisie do FIFPro, czyli Międzynarodowej Federacji Piłkarzy Zawodowych. Organizacja zrzesza ok. 60 tysięcy piłkarzy z kilkudziesięciu państw i dysponuje ich wizerunkiem. Do tego EA Sports, czyli producent gry, ma od wielu lat umowę partnerską z A.C. Milanem. Ta gwarantuje organizacji pełną licencję na wykorzystanie drużyny w grze wraz z jej zawodnikami.

Głos w sprawie zabrał także Mino Raiola, czyli jeden z najbardziej rozpoznawalnych agentów piłkarskich. Włoch obsługuje Ibrahimovicia, ale również takie gwiazdy jak Erling Haaland czy Paul Pogba. W wywiadzie dla The Telegraph Raiola powiedział - To nie będzie tylko Zlatan czy Gareth Bale. Mamy około 300 zgłoszeń od graczy. Pójdziemy do końca, w razie potrzeby, przeciwko FIFA i FIFPro oraz każdemu, kto sprzedaje prawa, których nie ma.

- To jedna z największych hańbiących rzeczy FIFA, która chce osłabić graczy, by stali się niewolnikami. Ale ja na to nie pozwolę. Zlatan nie jest marionetką, Zlatan nie jest kimś, komu można powiedzieć, żeby robił coś, czego nie chce robić - dodał agent piłkarza.

Wydawało się, że szwedzki napastnik w nieco sarkastyczny sposób podszedł do sprawy, ale nic bardziej mylnego. Kolejni zawodnicy chcą iść do sądu z FIFA i FIFPro, a jak wiemy pozwy zbiorowe, szczególnie przeciwko tak medialnym osobom jak gwiazdy piłki, mogą przynieść organizacji kolosalne straty. Całość może mieć również olbrzymie znaczenie dla kolejnych odsłon kultowej gry.

Zobacz komentarze