Tak grają nasze orły! Reprezentacja Polski w półfinale wirtualnych mistrzostw świata

FIFA 11 na 11

W niedzielnym meczu ćwierćfinałowym mistrzostw świata Polska zmierzyła się z reprezentacją Szwajcarii, która zapewne chciała odegrać się na Polakach za odpadnięcie w 1/8 mistrzostw Europy rozgrywanych we Francji, gdzie Polacy po rzutach karnych wyeliminowali Szwajcarów. Dwumecz przebiegał pod dyktando Polaków, którzy oba spotkania wygrali 2:1. Spotkanie półfinałowe rozegrane zostanie w niedzielę 25 sierpnia, a rywalem Polaków będzie reprezentacja Brazylii.

Prawdopodobnie każdy grał przynajmniej raz w którąś z gier z serii FIFA. Niewielu jednak wie o istnieniu trybu wirtualnych klubów. W tym systemie rozgrywki tworzymy własny klub, zbieramy kumpli i gramy nawet 11 na 11. Obecnie powstają kadry narodowe i ligi, które popychają ten sposób rywalizacji w stronę profesjonalizmu. W Polsce, taką ligą jest FVPA, która funkcjonuje w świecie wirtualnego futbolu od 2012 roku.

Tak jak w PZPNie, FVPA ma swoje struktury. Odpowiednikiem Zbigniewa Bońka jest Jakub Burdecki, który pełni funkcję prezesa ligi. Oprócz niego, za tworzenie rozgrywek jest odpowiedzialnych 20 innych osób, które trzymają rękę na pulsie. Liga FVPA jest prężnie rozwijającą się marką, która niedawno ogłosiła współpracę z Polską Ligą Esportową, co pokazuje, że potencjał rozgrywek 11 vs 11 wreszcie został dostrzeżony. FVPA ma również swoją reprezentację. Jej selekcjonerem jest Marcin Lehmann, który na co dzień występuje w barwach Paradise. 

Selekcjoner Polski w rozgrywkach 11 vs 11, tak samo jak w prawdziwej piłce nożnej, ma za zadanie obserwować graczy, którzy grają w ligach, oceniać ich formę oraz wypatrywać młodych graczy, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z wirtualnymi klubami. Na tej podstawie Lehmann powołuje najlepszych zawodników do kadry.

Ta rola wiąże się z tym, że musisz mieć stalowe nerwy i być odpornym na stres, bo każdy, kto nie został powołany tylko czeka na twoje potknięcie. Sam wybór zawodników jest bardzo trudny. Nie możesz kierować się sympatiami tylko wyselekcjonować najlepszą jedenastkę spośród setek graczy.

Postanowiliśmy zapytać selekcjonera reprezentacji PS4, Marcina "mOtiOn255" Lehmanna, czym kieruje się przy doborze taktyki na mecz.

(Alan Kosiński) Jako selekcjoner musisz dokonać wyboru, jaki skład wystawisz na dane spotkanie, czym się kierujesz przy wyborze optymalnej „11”?

Przede wszystkim kieruje się intuicją i rzecz jasna formą, którą zawodnicy mogą zaprezentować na zgrupowaniach, czy też rozgrzewce przed spotkaniem. Liczy się tylko dobro drużyny, dlatego nie powołuję zawodników, którzy mogą być w jakiś sposób toksyczni. Żeby być najlepszym zespołem, potrzeba silnego kolektywu, indywidualności mogą pomóc w ciężkich meczach i na szczęście są też w naszym zespole. Dzięki tym czynnikom wierzę, że wygramy mistrzostwa świata, pozostały nam dwa kroki, jestem dobrej myśli.

Sprawujesz pieczę nad reprezentacją, ale masz również możliwość wystawienia się osobiście do składu na mecz. Jesteś uważany za jednego z najlepszych graczy na scenie, dlaczego więc tego nie robisz?

Nie uważam się w żaden sposób za słabszego od zawodników, których mam do dyspozycji. Jednak kiedy przychodzi mecz o stawkę, łatwiej wychwycić mi detale, które są potrzebne do zwycięstwa poprzez oglądanie. Bardzo wierzę w każdego zawodnika, widać na treningach czy meczach jak ambitnych mamy graczy, którzy chcą sięgać za każdym razem po najwyższe cele.

Interesuje nas tylko zwycięstwo, nikt nie odstawia nogi i każdy z osobna koncentruje się na wykonywaniu zadań. Nie ma praktycznie żadnej różnicy umiejętności pomiędzy zawodnikami powołanymi. Każdy z nich jest na najwyższym poziomie zarówno w Polsce, jak i za granicą. Jestem tego pewny, dlatego też nie ma różnicy czy zagram ja, czy ktokolwiek inny na mojej pozycji, a moje podpowiedzi „z boku” przydają się drużynie.

Zobacz komentarze