Sensacja w szeregach mistrzów Polski. Kolejna klapa polskiego eFutbolu. Co na to Kamykhd?

Kamyk HD Foto: Instagram

Piratesports, które z hukiem weszło w świat esportu, jakiś czas temu nawiązało współpracę z Pogonią Szczecin, co za tym idzie naturalnie zatrudnili dwóch zawodników w grze FIFA. Wybór padł na Marcina “mRN” Sczesa, który został mistrzem Polski podczas premierowego sezonu Ekstraklasa Games właśnie w barwach Pogoni. Drugim zawodnikiem, który miał uzupełniać skład Piratesports na boxie jest Adrian “KamykHD” Kamiński, który jest rozpoznawalnym influencerem w świecie wirtualnej piłki.

Podczas Ekstraklasa Games Kamiński z dużym sukcesem reprezentował barwy Lecha Poznań, kończąc ostatecznie rozgrywki na miejscach 5-8. W drugim sezonie system rozgrywek oraz eliminacji do Ekstraklasa Games przeszedł olbrzymie zmiany. Zawodnik, który wygrał eliminacje online do danego klubu musi jeszcze rozegrać BO5 z zawodnikiem, którego klub zgłosił do rozgrywek. W ten sposób mogliśmy obejrzeć bratobójczy pojedynek mRNa i Piko, którzy jeszcze sezon temu razem wznosili puchar. W pojedynku BO5 o miejsce w turnieju lepszy okazał się Nikodem “Piko” Pawlak na skutek czego organizacja uznała, że dalsze trzymanie Marcina “mRN” Sczesa w organizacji nie jest koniecznością i ich drogi się rozeszły. Na xboxie swój pojedynek BO5 przegrał wystawiony przez Pogoń KamykHD, ale o to jak potoczy się jego przyszłość na łajbie piratów zapytaliśmy samego zainteresowanego.

Alan Kosiński: Marcin „mRN” Sczes został oficjalnie pożegnany w mediach społecznościowych Piratesports. Jak wygląda twoja przyszłość w organizacji, podzielisz los Marcina?

Adrian Kamiński: Odbyłem rozmowę telefoniczną z osobą z Piratesports, w której zostałem poinformowany, że organizacja pożegnała Marcina, ja natomiast zostaje. Powodem może być to, że dosyć często odwiedzam Gaming House Piratów, udzielam się i moja rola nie ogranicza się tylko do reprezentowania Piratów.

Obaj przegraliście swoje BO5 ze zwycięzcami kwalifikacji online. To był główny powód zaistniałej sytuacji?

Myślę, że tak, kiedy podpisywaliśmy kontrakty, wiedzieliśmy, że główną rzeczą, na której chce się skupić i organizacja i Pogoń Szczecin, jest Ekstraklasa Games. Skoro żaden z nas nie reprezentuje Pogoni... wnioski nasuwają się same, ktoś jest z tego rozliczany.

Wystartowały eliminacje do eClub World Cup. Czy dostaliście możliwość stanięcia do rywalizacji?

Założenie było takie, że bierzemy udział, natomiast w związku z tym, że Marcin już nie reprezentuje ani Piratów, ani Pogoni, to po prostu nie bierzemy w nich udziału.

Jeżeli zostajesz w barwach Piratesports to sekcja FIFA dalej będzie rozwijana, podczas rozmowy telefonicznej był jakkolwiek poruszany temat ewentualnego następcy mRNa?

Póki co takich rozmów nie było, bardziej chodziło o mnie, o to co ja będę mógł teraz robić, oraz jak widzimy naszą dalszą współpracę. Oczywiście zobaczymy jak będzie wyglądała druga połowa sezonu Ekstraklasa Games. Może wtedy wrócimy do różnych rozmów czy to o mnie, o Marcinie, czy potencjalnym nowym graczu.

Piratesports współpracuje z Pogonią, zamierzacie poszerzyć współpracę o np. wspólne filmy z piłkarzami? Bo jak wiemy większość piłkarzy uwielbia spędzać wolne chwile przy FIFA.

Dokładnie tak, planujemy takie nagrywki, wielu piłkarzy często gra w FIFA, a nawet słyszałem, że są tacy zapaleńcy w Pogoni, którzy wracają z meczu i kończą w domowym zaciszu FUT Champions.

W pierwszym sezonie Ekstraklasa Games reprezentowałeś Lecha Poznań, w którego barwach pokazałeś się z wyśmienitej strony. Dlaczego w drugiej edycji klub z Poznania nie wystawił żadnego swojego gracza?

Problemem myślę jest sam Lech Poznań, rok temu wyglądało to tak, że odezwała się do mnie osoba z Wiary Lecha, a nie samego Lecha Poznań. Nie mam pojęcia jak teraz tam to wygląda, ale z tego co mogłem zaobserwować to rok temu osoby “z góry” nie za bardzo interesują się esportem, gdyby nie musieli wystawiać zawodnika to pewnie najchętniej nikogo by nie wysyłali.

Jak oceniasz system kwalifikacji w obecnych rozgrywkach Ekstraklasa Games?

Z perspektywy zawodnika zgłoszonego przez klub powiem, że był to dramat, informacje tego jak będzie to wyglądało, co chwilę się zmieniały, raz było tak, raz inaczej. Koniec końców wyszło jak wyszło i chyba każdy wie, że nie była to najlepsza decyzja. Marcin, który rok temu został mistrzem trafił na Piko, który rok temu był jego partnerem. To BO5 mogło pójść w obie strony. W naszym przypadku skończyło się to rozwiązaniem kontraktu z mRNem. Ciekawy jestem tego, gdy na przykład słabszy dzień miałby Miłosz z Legii… nie widzieć Miłosza na takiej imprezie? Nie wyobrażam sobie tego.

Zamierzasz startować w eliminacjach online do jakiegoś klubu?

Raczej nie, możliwe, że zobaczycie mnie na Ekstraklasa Games… ale nie w roli zawodnika.

Czyli chętnie chciałbyś wspomóc organizatorów przy produkcji właśnie jako ekspert?

Szczerze? Widziałbym się tam w każdej roli... ekspert, prowadzący, komentator. W zeszłym roku miałem okazję grać na scenie, zdobywać punkty, rywalizować na najwyższym poziomie. Nieskromnie powiem, że myślę, że taka osoba jak ja idealnie odnalazłby się przy produkcji tegorocznej edycji Ekstraklasa Games, mam nadzieję, że zobaczymy się na miejscu.

Pierwszy sezon EG stworzył zalążki sekcji esportowych, w niektórych klubach. Na chwilę obecną wiele klubów odeszło od planów na stworzenie owej sekcji lub po prostu ona upadła, czym może być to spowodowane, jeżeli taki turniej to wprost idealne połączenie?

Co z tego, że sekcja esportowa zatrudni zawodników, skoro muszą oni grać o to, żeby móc go reprezentować. Może i ten turniej to idealne połączenie, ale system kwalifikacji może trochę kolidować z zatrudnianiem zawodników przez sekcje esportowe w przyszłości.

Polski Związek Piłki Nożnej w końcu ogłosił szczegóły dotyczące esportu, poznaliśmy menedżera oraz plan na najbliższe tygodnie - czy taki model prowadzenia sektora esportowego w PZPN jest dobry?

Najważniejsze, że chcą to rozwijać, chcą wspomóc esport w Polsce. Jaki by to model nie był, ważne, żeby to rozwijać, a czy na początku będzie to PES, FIFA czy zupełnie inna gra, nie ma to większego znaczenia.

Wyobrażasz sobie, że kapitan NDE Miłosz Bogdanowski mógłby nie dostać się do kadry PZPN eFutbolu? System eliminacji nie jest do końca zawsze sprawiedliwy.

No właśnie, nie wiem kto tworzy te regulaminy, jak to wygląda wewnątrz, ale jeżeli byłaby taka sytuacja, że kapitana NDE nie ma w kadrze PZPN eFutbolu to chyba wiele osób zadało by sobie pytanie, po co była w takim razie ta Narodowa Drużyna Esportu i jaki był jej cel.

Zdecydowanie na pierwszym planie jest eFootball PES, który w Polsce jest o wiele mniej popularny od serii gier FIFA. Skąd pierwszeństwo gry od KONAMI?

Szczerze, nie mam pojęcia. Wiadomo, że od lat KONAMI jest trochę w tyle za EA Sports jeżeli chodzi o wirtualną piłkę nożną, natomiast wiem, że mamy w Polsce niemałą grupę zapaleńców PESa którzy pewnie jak dowiedzieli się, że coś takiego powstaje to trenują dwa razy mocniej i tylko czekają, kiedy osoby z FIFA przyjdą, żeby z nimi rywalizować, lecz myślę, że doświadczeni gracze PES-a zjedzą każdego kto na co dzień gra w FIFA.

Jakie są twoje odczucia dotyczące FIFA 20? Czujesz różnicę w porównaniu do poprzedniczki?

Tak, czuję różnicę i powiem szczerze, że na początku było mi całkiem trudno przyzwyczaić się do niej, a patche, które wychodzą praktycznie co tydzień, zdecydowanie w tym nie pomagają ze względu na to, że w danym tygodniu zaczyna mi się grać już dobrze, po czym przychodzi patch i wydaje mi się, że znowu nie potrafię zagrać porządnej akcji. Nie wiem czy to efekt placebo, ale myślę, że gdyby EA przemyślało swoje patche, sprawdzili je i wrzucili je raz na miesiąc to nikomu by się nic nie stało a i grałoby się przyjemniej.

Źródło: Materiały własne

Zobacz komentarze