Bejott: „Finalnie wyszło tak, że wszystko zależy od decyzji PZPN"

bejott
bejott Foto: ESL

Bartosz „Bejott" Jakubowski na co dzień gracz Alsen Team. Reprezentant Narodowej Drużyny Esportu, ale czy na długo? Bejott odpowiada na pytania dotyczące kadry, PZPN-u, jakości polskich graczy oraz jego nieudanym występie na turnieju Ekstraklasa Games.

Od chwil wzruszeń w Pałacu Prezydenckim minęły cztery miesiące. Jak zmieniły się twoje odczucia, co do NDE w tym czasie?

Bartosz „Bejott" Jakubowski: Zaproszenie do Narodowej Drużyny Esportu mogę traktować wyłącznie w kategoriach nobilitacji i wyróżnienia – to było pewnego rodzaju marzenie z dzieciństwa, aby móc reprezentować swój kraj na arenie międzynarodowej w jakiejś dyscyplinie. Obecnie mamy okres wakacyjny dla FIFY i nic dziwnego, że w NDE nie dzieje się nic interesującego – wszyscy czekamy na premierę FIFA 20. Moje odczucia w stosunku do NDE z upływem czasu nie zmieniły się w żaden sposób, gdyż znam projekt „od podszewki” i wiem co się kryje za tą medialną ciszą.

Czy mógłbyś uchylić rąbka tajemnicy odnośnie tej medialnej ciszy, planujecie coś dużego?

Pierwotny plan faktycznie zakładał coś „bardzo dużego”, ale finalnie wyszło tak, że wszystko zależy od decyzji PZPN. Nic więcej nie mogę zdradzić.

Parę dni temu na twitterze, po wpisie Prezesa Zbigniewa Bońka, rozpętała się wielka dyskusja na temat nowej „kadry”. Jak zapatrujesz się na ten pomysł i czy widzisz w nim większy potencjał niż w NDE?

PZPN ma znacznie większe możliwości organizacyjne w kontekście turniejów międzynarodowych w FIFA, niż Kancelaria Prezydenta. Jeśli pomysł ten zostanie rozwinięty w dobrym kierunku, to myślę, że każda ze stron mogłaby na tym potężnie zyskać. Nie tylko polscy gracze, federacja, ale również niedzielni kibice, którzy mogliby zostać w łagodny sposób wprowadzeni w arkana esportu.

Zbigniew Boniek zadeklarował, że „jego” kadra nie będzie miała nic wspólnego z Narodową Drużyną Esportu. Czy wy, jako najlepsi gracze w Polsce, będziecie mieli zgodę od osób czuwających nad projektem NDE, żeby występować w potencjalnej kadrze PZPNu?

Przede wszystkim Zbigniew Boniek nie zadeklarował platformy, ani żadnych dodatkowych szczegółów. Sferę gdybania pozostawię dziennikarzom, sam wolę skupić się jedynie na faktach. Mogę potwierdzić, że dla nas, graczy NDE, nie będzie żadnego problemu, aby występować w potencjalnej kadrze PZPN-u.

W tym sezonie, tylko Ty, z Polaków grających na Xbox’ie, zakwalifikowałeś się na turniej zagraniczny. Uważasz, że w nasza scena Xbox jest słabsza od Playstation?

Szczerze mówiąc, jestem dość zaskoczony tym faktem, że jako jedyny z Polaków dostałem się na turniej zagraniczny na Xboxie. Oprócz mnie przecież dzielnie walczyli ElPolako, Lisek czy też GentleMike, ale zawsze czegoś brakowało. Polską scenę Xboxa możemy umownie nazywać słabszą, ale tylko przez wzgląd na Damie’go na PS4. Myślę, że gdyby Damiana w tym zestawieniu nie liczyć – to scena byłaby porównanie silna, choć używanie akurat tego słowa jest delikatnie rzecz ujmując niefortunne. Umówmy się. powinniśmy mieć znacznie lepsze wyniki na arenie międzynarodowej i nie ma dla nas żadnego usprawiedliwienia. Mam nadzieję, że w FIFIE 20 to się zmieni i Polacy regularnie będą meldować się na zagranicznych rozgrywkach.

Ekstraklasa Games to wielkie rozczarowanie patrząc pod kątem twojego „performence’u”. Byłeś stawiany w roli kapitana, który ma pociągnąć zespół na swoich barkach, aż do finału. Tak się jednak nie stało i w ostatnim meczu fazy zasadniczej po porażce GentleMike’a na Wisłę Kraków musiałeś pożegnać się z turniejem. Jak po paru miesiącach od tych wydarzeń patrzysz na ten turniej, było coś, co mogłeś poprawić i zagrać na nim lepiej, a być może koledzy nie pomogli?

Zdecydowanie ten turniej mogę zaliczyć do jednego z najsłabszych w mojej karierze, głównie pod kątem liczby wyników remisowych. W ostatecznych rozrachunku każdy z graczy Arki punktował mniej więcej po równo, ale zabrakło kogoś, kto wziąłby na swoje barki odpowiedzialność i wprowadził drużynę do TOP8. Myślę, że tego najbardziej żałuję – że nie dostaliśmy się do najlepszej ósemki, bo jestem przekonany, że tam zajęlibyśmy miejsce w TOP4. Ostatecznie mogę szukać wymówek, usprawiedliwień, ale czy jest tego sens? Swoje wnioski wyciągnąłem, drugi raz takich samych błędów nie popełnię i mam nadzieję, że w drugim sezonie Ekstraklasa Games pokaże swoją klasę zarówno indywidualną jak i drużynową.

Źródło: Materiały własne

Zobacz komentarze