Deathmatch: Virtus.pro rozpadnie się jeszcze przed końcem tego roku?

Virtus.pro Valencia Foto: Virtus.pro

Serwis dbltap podzielił się kolejnymi doniesieniami zza kulis. Dwóch zawodników Virtus.pro rzekomo rozważa opuszczenie zespołu. Do rozłamu ma dojść po zakończeniu FACEIT Major.

FACEIT Major ostatnim gwoździem do trumny Virtus.pro? (CS:GO)

Na łamach portalu dbltap ukazała się zapowiedź nadchodzącego rozpadu Virtus.pro. – Kilka miesięcy temu po scenie rozeszły się pogłoski na temat odejścia NEO. Nie planuje on pójść śladami TaZa, który po odejściu dołączył do innego zespołu. Filip zamierza zakończyć karierę, a kiepskie wyniki drużyny mogą jeszcze przyśpieszyć podjęcie decyzji. Myślę, że ta plotka jest cały czas aktualna, ponieważ nic się nie zmieniło po rozstaniu z TaZem oraz Snaxem. Ten stan rzeczy prawdopodobnie najbardziej frustruje byaliego, który rzekomo zrezygnował z kontynuowania wspólnych występów po zakończeniu FACEIT Major. W tej sytuacji możemy być niemal pewni, że jeden lub więcej stałych zawodników opuści zespół jeszcze przed końcem bieżącego roku – powiedział DeKay.

Czy kwalifikacje do Majora wymagają zmian? (CS:GO)

– Niektóre regiony są wyraźnie silniejsze od innych. W związku z tym cykl lokalnych Minorów powinien być zastąpiony przez jeden zbiorczy Minor. Dzięki temu Major będzie o wiele bardziej konkurencyjny – stwierdził allu w wywiadzie dla unikrn. Nietrudno domyślić się co miał na myśli fiński zawodnik. Poziom europejskich rozgrywek jest wyższy niż w innych częściach globu. W związku z tym niektóre zespoły ze Starego Kontynentu zasługują na awans znacznie bardziej niż ich konkurenci z Azji oraz Ameryki. Proces kwalifikacji na Majora wymaga modyfikacji. Wątpliwości budzi już pierwszy etap. Przejście przez otwarte eliminacje bywa kwestią szczęścia. Organizatorzy powinni ograniczyć element losowości. Ich zadaniem jest wyłonienie drużyn, które w pełni zasługują na udział w tak ważnym turnieju. W ubiegłym tygodniu TACO zabrał głos na ten temat. Według niego połączenie zamkniętych kwalifikacji z główną częścią zawodów znacznie obniża prestiż imprezy.

Amerykanin w składzie North? (CS:GO)

neL, założyciel serwisu flickshot.fr, donosi, że mertz nie powróci do aktywnego składu North. Ostatnio drużyna występowała z mixwellem, z którym zdobyła trofeum DreamHack Open Valencia. Komunikacja w języku angielskim najwyraźniej przebiegała całkiem sprawnie. W związku z tym władze organizacji mają przymierzać się do pozyskania jdm64.

Faker stoi murem za nową metą (LoL)

Wielu zawodników krytykuje działania Riot Games, które całkowicie zmieniły rozgrywkę w League of Legends. Najbardziej oberwało się zawodnikom AD Carry. Niektóre czołowe drużyny całkowicie zrezygnowały z tej roli. Co ciekawe, w gronie malkontentów znajdują się nawet gracze występujący na innych pozycjach. W opozycji do nich staje Faker. – Nowa meta jest niezwykle interesująca. Jako członek profesjonalnej drużyny sam kiedyś myślałem, że kluczem do sukcesu jest indywidualna forma. Teraz rozgrywka wymaga więcej myślenia i bardziej opiera się na przygotowaniu strategicznym – powiedział Koreańczyk w rozmowie z InvenGlobal.

Komentarza na ten temat udzielił również Svenskeren z Cloud9. – Narzekanie strzelców jest zabawne. Przecież dżungla co roku przechodzi modyfikacje – powiedział Amerykanin.

Zobacz komentarze