Z gamingu do Formuły 1. Następca Fernando Alonso jest tego przykładem

Lando Norris Foto: AFP

Lando Norris od nowego sezonu będzie reprezentował barwy jednej z najbardziej zasłużonych ekip Formuły 1 – McLarena. Przyznaje, że ważną rolę w jego drodze do królowej motorsportu odegrał esport.

„Żegnaj Nando, Witaj Lando!” – ogłosiły gazety z całego świata po niedawnym Grand Prix Abu Zabi, w którym doświadczony Fernando Alonso jechał w bolidzie po raz ostatni. Dwukrotny mistrz świata F1 zakończył wspaniałą karierę i zostanie zastąpiony przez kogoś z zupełnie innego świata – Lando Norrisa, 19-letniego Brytyjczyka, który uznawany jest za jednego z najbardziej obiecujących juniorów. Jego umiejętności nie wzięły się znikąd – od dziecka trenował swoje umiejętności w symulatorze. Później odnosił wiele sukcesów w prawdziwych wyścigach, ale trenowanie przed ekranem miało duży wpływ na jego drogę.

– Jeśli marzysz o karierze kierowcy wyścigowego, a masz problemy z funduszami, powinieneś spróbować esportu. To świetny sposób na naukę dla juniorów o niskim koszcie – zachwala taki sposób zbierania umiejętności urodzony w 1999 roku kierowca. – Od dziecka uwielbiałem takie rzeczy. Mimo tego, że to nie jest rzeczywistość, esport miał gigantyczny wpływ na to, że osiągnąłem najwyższe umiejętności wyścigowe w motorsportach. W esporcie nie jest tak łatwo się ścigać. Można tam lepiej zrozumieć F1, poczuć sport, także od strony technicznej. Poza tym odkrywa się wiele mechanizmów w bolidzie, to, jak jest rozwijany i wiele innych – dodaje Norris.

Zespół z Woking otwarcie stawia na esport. Opracowano McLaren Shadow Project – przedsięwzięcie mające na celu rozwijanie esportowej drużyny, która bierze udział w serii F1 eSports. – McLaren naprawdę wierzy, że seria McLaren Shadow jest w stanie wyłonić najbardziej utalentowanych wirtualnych kierowców z całego świata. Bez wątpliwości gaming odegrał znaczącą rolę w mojej drodze do F1. To było miejsce, w którym doskonaliłem swoje umiejętności na torze, nabierałem wyścigowych nawyków. Nie tylko używałem gamingu i symulacji do poprawiania umiejętności w kokpicie. To także świetny sposób na spędzanie czasu z przyjaciółmi i po prostu dobrą zabawę – zachwala symulator Norris. 

McLaren ma nadzieję na poprawienie się po kiepskich ostatnich latach. W poprzednim sezonie Brytyjczycy zajęli dopiero szóste miejsce w klasyfikacji konstruktorów. Postawią na nową dwójkę kierowców, oprócz Norrisa w pomarańczowym bolidzie jeździć będzie Carlos Sainz, który do niedawna był kierowcą Renault. – Fajnie jest spełnić marzenie i dostać się do F1. Zadebiutuję w McLarenie, co jeszcze bardziej mnie cieszy – kończy Norris. Jak poradzi sobie w F1? Nie wszystko będzie zależeć od niego. W tym sporcie wyścig technologiczny odgrywa największą rolę. Brytyjczyk musi mieć nadzieję, że jego inżynierowie opracują lepszy bolid niż w ostatnich latach.

Źródło: Esportmania

Zobacz komentarze