Setki rozwodów rocznie, by poczuć się jak Guardiola… Już wkrótce w esporcie

Pep Guardiola Foto: AFP

Football Manager 2019 zbiera bardzo dobre opinie. Grę rozwinięto pod wieloma względami – także tymi esportowymi. Być może wkrótce najlepsi gracze będą rywalizować także na dużo większym polu, przypominającym inne kultowe tytuły.

Oscar Ustari, Jonathan De Guzman, Freddy Adu, Anthony Vanden Borre… te niezbyt znane nazwiska łączy jedno – doskonale pamiętają je fani Football Managera – jednej z najbardziej uzależniających gier komputerowych. Wyliczono, że co roku w samej Anglii blisko stu małżeństw się rozpada z powodu tej gry. Schemat zazwyczaj jest podobny – na początku przyjemna gierka z czasem staje się jedyną rzeczą, o której jest się w stanie myśleć. Problem zna praktycznie każdy, kto choć trochę interesuje się piłką nożną, bo w końcu kto potrafi sobie odmówić wczucia się w wymarzoną rolę menedżera piłkarskiego?

Takie przeżycia ma między innymi znany brytyjski piosenkach Robbie Williams. – Znów uzależniłem się od Football Managera. Ludzie ostrzegali moją dziewczynę co ją czeka, ale nie sądzę żeby była na to przygotowana. Grałem przez cały dzień, potem noc i kolejny dzień. Uznałem, że to się wymknęło spod kontroli i połamałem płytę. Po chwili zamówiłem kolejną. Przyjdzie za dwa dni – opisywał swoje zmagania z uzależnieniem od gry komputerowej. Nie on pierwszy i nie ostatni…

O umiar w Football Managerze trudno, ale jest on możliwy. Wymaga to silnego charakteru, ale jeśli osiągnie się taki stan, gra może sprawiać wiele radości. Tym bardziej, że z roku na rok wychodzą coraz lepsze, bardziej dopracowane i realistyczne wersje. Fani kultowej serii są zadowoleni z najnowszej części wydanej przez Sports Interactive. Eksperci zwracają uwagę, że w grze udało się ulepszyć interfejs użytkownika oraz wiele możliwości związanych ze szkoleniem zawodników. Radości nie kryją także sami producenci gry, którzy uważają, że kariera menedżera może wkrótce stać się ważną częścią esportu. – Największy rozwój zanotowaliśmy w trybie Fantasy Draft, ale i tak pojedyncza rozgrywka jest najbardziej popularna. Chcemy, by coraz więcej osób grało między sobą, rywalizowało w gronie przyjaciół – mówi Miles Jacobson w rozmowie z „Express Online”.

Pojawia się duże prawdopodobieństwo, że FM zostanie wkrótce wprowadzony do kanonu esportowych gier. Obecnie fani piłki mogą liczyć tylko na zmagania w FIFA, jednak może się to zmienić. Z pewnością ligi Football Managera nie byłyby tak widowiskowe jak wielu innych tytułów, ale da się to wyobrazić. To niezwykle popularna na całym świecie gra, praktycznie każdy fan piłki ma z nią jakieś doświadczenia. jej twórcy nie ukrywają, że mają takie ambicje, jednak pozostają ostrożni. – Nie wierzę w to, że gra sama z siebie może deklarować, czy należy do esportu czy nie. Chyba społeczność musi o tym zadecydować, prawda? Myślę jednak, że i tak pod tym kątem mocno się rozwiniemy w najbliższych latach – dodaje Jacobson.

Jak esportowy FM miałby wyglądać? Tego jeszcze nie wiemy, ale całe zespoły analityków już pracują nad tym, by był jak najbardziej przystępny dla graczy. – Jeszcze nie organizujemy żadnych oficjalnych turniejów, ale wspieramy wiele małych, oddolnych zawodów. W tym obszarze możemy dokonać dużego rozwoju – czytamy wypowiedź twórców. Potencjał jest, teraz potrzebny jest tylko pomysł jak to wszystko zorganizować, no i spieniężyć… Chętnych nie brakuje – w końcu tyle już było historii o ludziach, którzy pokochali tę grę i chcieliby się sprawdzić przed większą publicznością. Niektórzy grając w FM-a ubierają się przed komputerem w garnitur przed ważnymi meczami…

Źródło: Esportmania.pl

Zobacz komentarze