Na rozwój gamingu zapłacimy po 65 gr. Wystąpienie Morawieckiego, ESL MP, EPEC, tysiące odwiedzających, czyli PGA w pigułce

Mateusz Morawiecki Foto: ESL

Poznań Game Arena to największe wydarzenie gamingowe w Europie Środkowo-Wschodniej. Za nami trzynasta, rekordowa pod wieloma względami edycja tej imprezy. Targi odwiedził premier Mateusz Morawiecki i złożył interesującą deklarację.

25 mln złotych zapłacą podatnicy za nowy program, który przed kilkoma dniami w Poznaniu ogłosił premier Mateusz Morawiecki. Jego zdaniem Polska ma potencjał, by stać się liderem regionu w sektorze gamingowym. Inwestując w ten sektor, promowana ma być polska kultura i historia. – Chcemy pomóc naszej polskiej branży gamingowej, która już dzisiaj jest branżą zwycięską, odnoszącą ogromne sukcesy. Dlatego zaoferowaliśmy programy wsparcia prototypów i pilotaży. Branża potrzebuje wsparcia na poziomie kształcenia - na poziomie średnim i wyższym, by wspierać polską kulturę. Dlatego też wspólnie z Ministerstwem Kultury przygotowaliśmy specjalny fundusz w wysokości - na razie - 25 mln zł dla tych gier, które zawierają elementy polskiej historii, tradycji i kultury. Gaming to branża, która czerpie z kapitału naszej wyobraźni, a o to przede wszystkim chodzi w rewolucji przemysłowej 4.0 – ogłosił Morawiecki.

PGA 2018 Foto: ESL

Miejsce spotkań

Nie bez powodu prezes Rady Ministrów wybrał takie miejsce do wygłoszenia odważnych deklaracji. Poznań Game Arena to największe wydarzenie tego typu w Europie Środkowo-Wschodniej. W tym roku w dniach 12-14 października przez targi przewinęło się ponad 76 tysięcy osób, a od początku istnienia imprezy – pół miliona. Jedną z głównych atrakcji były turnieje organizowane przez ESL. Do stolicy Wielkopolski przybyli najlepsi zawodnicy League of Legends, Counter-Strike’a oraz Hearthstone’a, a pula nagród wynosiła 600 tys. złotych. Frekwencja dopisała. Podczas spotkań hala pękała w szwach. Kibice zdarli gardła i zostawili serca na widowni. Uczestnicy rozgrywek wspominali o magicznej atmosferze, która niosła ich do zwycięstwa. Rozgrywki można było oglądać przez 28 godzin. Do tego dodajmy 1200 stanowisk do gry, premiery najnowszych tytułów i straganów dla wystawców. Sponsorami imprezy były firmy o wielkim kapitale. Słowem, ta branża cały czas się rozwija i jest w niej wielki kapitał.

PGA 2018 Foto: ESL

Gamingowe Trójmorze

Morawiecki ma nadzieję, że Polska stanie się miejscem, które przyciągnie najlepsze pomysły dla branży z całego regionu. Wpisuje się to w szeroką koncepcję Trójmorza (mowa o krajach położonych między morzami: Bałtyckim, Czarnym i Adriatyckim). – Chcę ogłosić, że zbudujemy arenę treningową, taki game square - wielkie miejsce także mniejszych firmy z całej Europy Środkowej, które będzie pokazywało, że Polska jest liderem Trójmorza także w gamingu. Wiosną pokażemy, jak wspaniałym miejscem będzie ta arena. Big data, machine learning (więcej o tym zjawisku przeczytasz TUTAJ) czy sztuczna inteligencja – to są kierunki, w których idziemy – zadeklarował premier. Jakby na potwierdzenie tych słów polska ekipa AGO Esport brała udział w finałach turnieju EPEC, który można określić mianem mistrzostw Europy w Counter-Strike’u. Tę imprezę również organizował ESL. Warszawską ekipę dopingowała spora grupa kibiców w polskich szalikach. Niestety, mimo przewagi jednej mapy górą okazała się ekipa Team LDLC z Francji i to oni wrócą do swojego kraju z nagrodą w wysokości 35 tysięcy euro. AGO musi się zadowolić 20 tysiącami. Organizatorzy bez wątpienia stanęli na wysokości zadania. Zawodnicy mieli zapewnione wszystko, czego potrzebowali. Mogli skupić się wyłącznie na grze. Na pochwałę zasługuje również cała oprawa zawodów. To nie były tylko zwykłe mecze, które równie dobrze można obejrzeć w domu. Impreza stała się wielkim widowiskiem, które porwało odwiedzających.

Tak naprawdę Poznań Game Arena nie różni się niczym od największych imprez sportowych – rozgrywki są transmitowane, biorą w niej udział najmocniejsze ekipy w regionie, sprawą interesują się politycy z pierwszego rzędu, a całość przyciąga szeroką widownię i sponsorów. Kto wie, być może te skromne na razie 25 mln zł (65 groszy na jednego Polaka) da impuls branży i rzeczywiście gry będą w przyszłości naszym towarem eksportowym? Biorąc pod uwagę międzynarodowy sukces Wiedźmina, jest to jak najbardziej realne. Tym bardziej, że producenci gier, zwłaszcza tych, których tematyka dotyczy polskiej historii i kultury, mogą liczyć na spore wsparcie, w tym ulgi podatkowe.

Źródło: Esportmania.pl

Zobacz komentarze