Jak wygląda szukanie pracy w branży esportu? Odpowiada pracownik firmy rekrutacyjnej

Unsplash Foto: Sean Do

Branże esportu i gier rozwijają się w niezwykle imponującym tempie, a rąk do pracy wciąż brakuje. Coraz więcej fanów wirtualnej rywalizacji chce działać w tym kierunku, ale niekoniecznie planuje obrać karierę profesjonalnego gracza, bo rynek potrzebuje masy innych specjalistów. Co na ten temat myśli Cam Brierley, pracownik HitmarkerJobs, firmy pośredniczącej w rekrutacji do największych firm w esporcie?

Portal Esports Insider przeprowadził z nim wywiad, w którym podzielił się wieloma ciekawostkami na temat swojej historii w branży. Poinformował również o tym, czego szukają pracodawcy w esporcie. – Zajmuję się materiałami na naszej stronie internetowej, w ofertach pracy, sekcji doradctwa zawodowego czy na blogu. Zarządzam także mediami społecznościowymi i pracuję nad rozwijaniem portalu – powiedział Brierley.

Portal HitmarkerJobs wystartował w maju 2017 roku jako projekt budowany przez pasjonatów. Jego założyciel Phil Huggan zauważył, że w tym czasie nie było żadnego scentralizowanego miejsca, w którym można by przeglądać oferty pracy w esporcie, dlatego powołał do życia HitmarkerJobs. W listopadzie dołączył do nich brat Phila, Rich, i wraz z nim zaczęli pracować nad swoim portalem na poważnie.

Wynajęli biuro w Newcastle w Anglii, gdzie przesiadują do dziś. – Firma była finansowana z własnych środków i odnotowywała straty aż do stycznia bieżącego roku. Trochę czasu minęło, zanim ruszyliśmy z miejsca i dotarliśmy tu, gdzie jesteśmy teraz, do bycia jedynym kompletnym miejscem z ofertami pracy w esporcie – mówił Brierley. Podzielił się również misją portalu, którą jest konsekwencja. Znaczy to tyle, że codziennie na HitmarkerJobs pojawiają się kolejne informacje o możliwości podjęcia pracy. Gdy zaczynali, pracowali siedem dni w tygodniu przez prawie cały rok, dopóki nie zatrudnili freelancera, który pracował za nich w weekendy.

Przykładowe oferty pracy na portalu HitmarkerJobs Foto: HitmarkerJobs

– Wiele firm chce w pewnym stopniu pojawić się w świecie esportu, więc ofert naprawdę przybywa. Przedsiębiorstwa nieendemiczne badają grunt i łączą to ze wspieraniem startupów oraz weteranów w branży, co oznacza, że praca przychodzi z wielu kierunków – poinformował Brierley. – Ciężko określić, czy jest jakiś trend w rekrutacji w esporcie. Natura naszej platformy sprawia, że wzrastamy wraz z rozwojem branży i pojawianiem się nowych okoliczności – dodał.

HitmarkerJobs wrzuciło na Twittera ankietę, w której użytkownicy odpowiadali na pytanie "Czy byłeś kiedyś na rozmowie rekrutacyjnej w związku z pracą w esporcie?". Ponad połowa respondentów odpowiedziała, że nigdy na takowej nie była. Próbka badanych była niewielka, a do samej kwestii odniósł się Brierley.

– 770 osób głosowało, a 53% z nich stwierdziło, że nigdy nie byli na rozmowie o pracę w esporcie. 47% odpowiedziało przeciwnie. Słyszymy o ludziach, którzy aplikują do 10 prac co tydzień, gdzie myślą, że załapią się przynajmniej na jedną rozmowę. Jednakże jednocześnie słyszymy, że nie otrzymali żadnej odpowiedzi, nie wspominając o zaproszeniu na rozmowę – skomentował.

Wyjaśnił również, że jego zdaniem wynika to z procesu rekrutacyjnego, który jest całkiem oziębły. Jeśli jakieś CV nie spełnia wymagań pracodawcy, odrzucają je bez podania informacji zwrotnej. Skoro ciężko jest uzyskać feedback, to nie łatwo też o dostanie się na rozmowę przy kolejnej próbie dostania pracy.

Najbardziej interesującym wydaje się jednak to, czego pracodawca właściwie szuka u potencjalnego pracownika. – Wiele rzeczy przychodzi do głowy, ale pasja często znajduje się na pierwszym miejscu. Choć z drugiej strony w branży pełnej pasjonatów, prawie zawsze trzeba mieć w zanadrzu faktyczne umiejętności. Rozumiem przez to, że jeśli starasz się o pracę w marketingu, musisz pokazać pracodawcy, jak dobry w tym jesteś. Jeśli pracujesz jako developer, powiedz mu, dlaczego jesteś w tym dobry – skomentował Cam.

– Innym trendem, który obserwujemy u rekrutujących menedżerów, jest to, że kochają oni dostrzegać pasję w szczególności do ich branży. Szukają powodów, dla których aplikant nie wysyła po prostu CV w "kolejne" miejsce. – dodał. Poinformował również, że jego zdaniem kluczowa jest umiejętność współpracy i osiągania sukcesów jako zespół. Warto pokazać, że myśli się długoterminowo, że chce się być częścią firmy, do której się aplikuje.

Nie da się ukryć, że w wypowiedzi Brierleya brakuje tzw. mięsa i większej liczby danych czy faktów, na których podstawie moglibyśmy ustalić, co naprawdę liczy się w esporcie. Z jego słów w zasadzie nie wynika, czym esport różni się od pozostałych branż. Posłużył się przykładem marketingu, ale opisany przypadek nie odstaje od norm przykładowo w branży budowlanej. Tam w końcu też trzeba opakować produkt w ładny, święcacy papierek. Z drugiej strony na blogu HitmarkerJobs pisze on artykuły bardziej konkretne. Poinformował chociażby, że w kwietniu 2018 roku opublikowali na swojej stronie 478 ofert. Rok później w ciągu miesiąca liczba ta wzrosła do 814.

Być może to właśnie w tym tkwi sedno rekrutacji w esporcie? Branża gier na pierwszy rzut oka wygląda abstrakcyjnie w porównaniu z innymi, ale w sumie jakby się w nią zagłębić, to jest w wielu aspektach podobna do innych środowisk. Mamy marketingowców, PR-owców, menedżerów, content creatorów, psychologów, dietetyków i całą masę innych specjalistów. Cechy poszukiwane przez pracodawców również wydają się uniwersalne i pasują w zasadzie do każdego zawodu. Kto by nie chciał działać razem z człowiekiem, który uważa pracę za swoją pasję, a przy okazji zna się on na rzeczy? Każdy chciałby mieć w zespole osoby umiejące współpracować.

Interesującym jest jednak to, że takie portale jak HitmarkerJobs funkcjonują i mają się dobrze. Wyspecjalizowany serwis pozwala na aplikowanie do PlayStation, Epic Games, Twitcha, Riot Games czy Counter Logic Gaming, a to dopiero oferty z pierwszej strony. Na dzień 19 lipca na HitmarkerJobs znajduje się 1060 ofert pracy, zarówno w mniejszych firmach, jak i w esportowych czy gamingowych gigantach, z siedzibami rozmieszczonymi na całym świecie. Portal wydaje się ciekawy i na pewno jest wart uwagi w najbliższych latach.

Zobacz komentarze