Jak nie Kubica, to inni Polacy w Williamsie. Nasz duet pokonał… Maxa Verstappena!

Max Verstappen Foto: AFP

Polski duet Nikodem Wiśniewski i Jakub Brzeziński sławi Polskę pod szyldem Williamsa. W 12-godzinnych zawodach esportowych rozgrywanych na florydzkim torze Sebring nasza para okazała się najlepsza. A w turnieju starował nie byle kto, bo nawet kierowca zespołu F1 Max Verstappen.

Pokonanie niesamowicie utalentowanego Holendra to nie lada wyczyn. Kierowca Red Bulla bije rekord za rekordem w królowej motorsportu – do dziś jest m.in. najmłodszym kierowcą, który wziął udział w Grand Prix (miał 17 lat i 166 dni), czy najmłodszym zwycięzcą wyścigu, zdobywcą najszybszego okrążenia, miejsca na podium… wyliczać można długo. W tym sezonie 21-latek ma realne szanse na mistrzowski tytuł.

Williams Esports

Tym razem jednak Verstappen nie startował w Formule 1, a w wyścigu Fanatec Sebring, w którym rywalizują najlepsi esportowi zawodnicy, w tym polski duet. Związków z F1 tu nie brakuje, w końcu nawet oni reprezentują słynnego Williamsa, jedną z najbardziej utytułowanych ekip, w której jeździ przecież Robert Kubica. Zawody są streamowane i oglądane przez tysiące ludzi na całym świecie.

>> HISTORIĘ NIKODEMA WIŚNIEWSKIEGO PRZECZYTASZ TUTAJ. CZYM JEST SIMRACING? <<

W wyścigu ścigały się trzy klasy pojazdów – LMP2, GT3 oraz GTE. Z uwagi na charakterystykę zawodów typu Endurance zespół musiał składać się z minimum dwóch, a maksimum pięciu kierowców, którzy dzielili między sobą maszynę. Williams Esports do tego wyścigu wystawił dwóch Polaków – Nikodema Wiśniewskiego oraz Kubę Brzezińskiego. Było to nie lada wyzwanie, ponieważ do startu stanęły najbardziej znane osobistości Simracingu – Bono Huis, Enzo Bonito, Hany Alsabti czy David Greco. Dodatkowym smaczkiem był udział Maxa Verstappena. Polski duet pokazał fantastyczne tempo oraz powtarzalność. – Do wyścigów długodystansowych trzeba podchodzić z inną mentalnością niż do sprintów. Najważniejsza jest regularność i niepopełnianie błędów. Udało nam się to połączyć z bardzo dobrym tempem, z którym mógł mierzyć się tylko jeden lub dwa zespoły. Dzięki zachowaniu zimnej krwi udało nam się odnieść jeden z największych sukcesów w karierze – cieszy się Brzeziński. – Fanatec Sebring 12h będzie kojarzył mi się praktycznie z wyścigiem idealnym. Wraz z Kubą wykonaliśmy kawał dobrej roboty. Pokonanie tak dobrych simracerów, a na dodatek kierowcy Formuły 1 to wspaniałe uczucie. Mam nadzieję, że nie było to ostatnie zwycięstwo i jeszcze wiele razy pokażemy na co nas stać – dodaje Wiśniewski.

>> Jak wygląda wyścig? Kliknij tutaj? <<

Team Williams Esports ma ostatnio wyjątkowo dobry czas. Niedawno zajął trzecie miejsce w esportowych zawodach simracingowych organizowanych przez ESL Spain.

Williams Esports

Źródło: Esportmania

Zobacz komentarze