"Heroes 3 ma przyszłość w esporcie". Organizator mistrzostw Polski o odrodzeniu popularności gry i... nowym zamku

Heroes III Foto: Materiały prasowe

Trwa druga edycja mistrzostw Polski w kultową grę Heroes 3. Mateusz Jarzembski, organizator turnieju, opowiada nam o przedsięwzięciu i tłumaczy, na czym może polegać esportowa rywalizacja w tej grze. Choć od premiery H3 minęło już ponad 20 lat, grono jej fanów wcale się nie zmniejsza.

Marcin Stus: Ja, jak pewnie większość casualowych graczy, zatrzymałem się na części Armageddon's Blade. Ale wiem, że stworzono dużo dodatków, modów. Widać, że gra się mocno zmieniła. To nadal są ci Heroesi, których wszyscy kochają?

Mateusz Jarzembski: Tak, zapewniam, że to są ci sami Heroesi. Jest sporo zmian, małych poprawek, ale to wszystko odbyło się w celu poprawy balansu, jednak z zachowaniem klimatu i bez jakiejś strasznie dużej ingerencji w rozgrywkę. Podstawowe mechaniki się nie zmieniły.

Są jednak nowe postaci, zamek...

Tak, to prawda. Zacznę od tego, że my, którzy gramy w to już inaczej niż gracze casualowi, wybieramy wersję Horn of the Abyss. To jest dodatek, który wyszedł jakieś osiem lat temu. Rozwija go rosyjska grupa moderów. Oni wprowadzili zamek piracki, który się nazywa Przystań. To całościowa nowa frakcja, nowi bohaterowie, itd. Obecnie trwają prace nad drugim nowym miastem, będzie ono łączyło steampunk z dzikim zachodem i zostanie nazwane Factory, czyli w polskim pewnie dostanie nazwę Fabryka. Prawdopodobnie pod koniec roku już będziemy mogli nią grać.

A twoje ulubione miasto organizatora mistrzostw Polski to...

Każde ma coś, co może się spodobać, chyba każdy fan Herosów tak powie. Jeśli chodzi o aspekty wizualno-klimatyczne, to chyba wybrałbym Fortecę, czyli zamek śnieżny. Bardzo mi się podoba pod kątem architektury...

Muzykę ma świetną...

No tak, ale to chyba trzeba powiedzieć o całej grze. W tym temacie Heroesi zawsze świetnie stali Najwygodniej zaś gra się Nekropolią. Nekromancja jest mocna, można farmić i farmić szkielety...

Porozmawiajmy o waszej inicjatywie, czyli mistrzostwach Polski. Która to już edycja?

To druga edycja. Pomysł narodził się w tamtym roku. W styczniu 2018 roku przeprowadziliśmy zapisy, mistrzostwa trwały kilka miesięcy, finały odbyły się w studiu Frenzy w Warszawie, a w tym roku rozpoczęła się druga edycja, którą odpaliliśmy w marcu. Trwa faza pucharowa, finały planuję na lipiec. Odbędą się one w studio Nervarien w Krakowie i będą transmitowane na kanale NVIDIAGeForcePL na Twitchu.

Heroesi to gra, która ma przyszłość w esporcie?

Zawsze uważałem, że to gra z potencjałem esportowym i to mnie właśnie pchnęło do zorganizowania tych mistrzostw. Brakowało mi poważnego podejścia do tej gry. Wiadomo, były różne turnieje, ale to wszystko było dla kilkudziesięciu osób wewnątrz community nikt tego nie próbował popchnąć dalej. Stąd w tamtym roku razem z przyjacielem wpadliśmy na pomysł, by zrobić to na poważnie - zebrać pieniądze od sponsorów, ładnie to ogarnąć graficznie... Wtedy nie wiedzieliśmy, że nam się uda zorganizować to tak, by finały były w studiu. Od tego momentu zrobił się boom na różne turnieje w Heroesach, przede wszystkim na streamy. Trzeba powiedzieć, że nagle pojawiło się mnóstwo streamerów i teraz ta gra jest również bardzo popularna na Twitchu.

I ta popularność zdaje się cały czas rosnąć.

Zgadza się. Ja cały czas widzę nowych streamerów, którzy próbują rozkręcić swoje kanały. Już teraz niektórzy mają fajne wyniki - po 1000-1500 osób na streamach... To niezłe liczby.

Jak to się dzieje, że ta gra po 20 latach od premiery jest tak popularna?

Ta gra wstrzeliła się w idealny moment. Ludzie mieli pierwsze komputery, nie był to super sprzęt. Heroes nigdy nie było grą wymagającą. Teraz mod Horn of the Abyss odmienił tę grę zwłaszcza pod względem multiplayera i coraz więcej ludzi przesiada się z trybu single na multi właśnie, a to często odkrycie tej gry na nowo.

Wokół Heroes pojawia się coraz więcej pieniędzy. Świadczy o tym choćby to, że sami macie sponsorów przy mistrzostwach Polski.

Tak, udało nam się pozyskać kilku sponsorów w trakcie ubiegłorocznych mistrzostw. Starczyło na wynajem studia i nagrody, zwycięzca otrzymał 2000 zł, więc całkiem przyzwoicie. W tym roku udało się zebrać na tyle środków by oprócz finału przeprowadzić także mecz o trzecie miejsce. To wszystko oczywiście dzięki sponsorom ale i społeczności, która także finansowo wspiera tę inicjatywę.

Źródło: Materiały własne

Zobacz komentarze