Czterokrotny mistrz Polski FIFA o nowej wersji gry: Trick Iniesty daje za dużą przewagę. Piotr Zieliński jest ciekawy

milosz93 Foto: Jacek Prondzyński / Legia Warszawa

Miłosz 93, występujący w barwach Legii Warszawa utytułowany gracz FIFA w rozmowie z nami recenzuje nową wersję gry. Od premiery minęły już prawie dwa miesiące, dlatego to dobry czas, by na chłodno zastanowić się, co jej twórcom wyszło na dobre, a nad czym mogliby jeszcze popracować.

Marcin Stus: FIFA 19 zbiera niezłe opinie. A tobie jak się podoba?

Miłosz 93 Bogdanowski: Jest fajna, ale patrząc na trzy ostatnie edycje, nie dałbym jej pierwszego miejsca. Najlepiej grało mi się w osiemnastkę, tu jednak wprowadzono dużo nowości, co niekoniecznie zadziałało na plus. Ale weźmy pod uwagę, że mamy dopiero listopad, będzie jeszcze sporo aktualizacji i pewnie gra zostanie dopracowana, lepiej się będzie w nią grało.

W każdej kolejnej wersji wprowadzane są jakieś drobne zmiany. Jak to wygląda tym razem, co twoim zdaniem wygląda zupełnie inaczej niż do tej pory?

Nie podoba mi się to, że można sterować bramkarzem na linii. Dziwnie się gra w ten sposób. Zupełnie to zmienia optykę gry. Sytuacja sam na sam nie jest już – powiedzmy – osiemdziesięcioprocentowa. Poza tym gra jest dość schematyczna. Na przykład stając na 30-35. metrze można łatwo strzelić gola przy pomocy strzału finezyjnego, jeśli bramkarz rywala stoi w domyślnym miejscu. Za łatwo. W poprzedniej wersji było podobnie, tyle że schematem na strzelanie goli był płaski strzał po ziemi z pola karnego. Jednak trzeba było się bardziej namęczyć, żeby wypracować sobie taką pozycję.  

Przebudowano system taktyki. Na czym to polega? Są suwaki, można przesuwać zawodników w odpowiednie strefy.

Tak, to duża zmiana na plus. Teraz jest czytelnie, wiadomo, o co chodzi, rzeczywiście widać, że zawodnicy w drużynie reagują na zmiany, które się wprowadzi. W poprzedniej wersji gry to nie wypaliło, było nieczytelnie, trzeba było kombinować z liczbami, a i na boisku jakiegoś wielkiego przełożenia to nie miało.

Wprowadzono jakieś nowe zagrania zawodników, które odmieniły same gry?

Tak, ja bym zwrócił uwagę na trick „La croqueta”, czyli zagranie, które często stosuje Iniesta, czasami też Messi. Wiesz, chodzi o szybkie zejście na prawą lub lewą nogę i minięcie rywala. Moim zdaniem daje on za dużą przewagę. Kiedy twój przeciwnik to zrobi, to od razu masz kłopoty, strasznie trudno odebrać mu piłkę.

Co powiesz o grafice?

Gra chodzi na tym samym silniku co poprzednia wersja, więc jakichś wielkich zmian tu nie ma. Jeśli ktoś widział – powiedzmy – dwa turnieje FIFA 18, a teraz dwa FIFA 19, to pewnie nie zauważy nawet różnicy, pomyśli, że to ta sama gra. Dla nas, graczy, jednak widać już pewne zmiany. Drobnostki, ale jednak poprawiają grę.

No właśnie, dla was, graczy, pewnie nie ma większego znaczenia to, że FIFA odzyskała licencję na Ligę Mistrzów, Ligę Europy i Superpuchar?

No cóż, tak, nie ma. Nas interesuje tryb ultimate, więc na to nie zwracamy uwagi. Ale dla casualowych graczy na pewno jest to zmiana na plus.

A co powiesz o notach Polaków? Rozmawialiśmy jakiś czas temu o wersji 18 i z niej nie znalazłbyś dla siebie nikogo z biało-czerwonych do składu.

Teraz niestety też tak jest. Próbowałem grać Lewandowskim, bo ma spore umiejętności – dobrze prowadzi piłkę, gra głową i ogólnie jest dobry, ale cały czas mu czegoś brakuje. Chyba jest po prostu za wolny. Choć z drugiej strony występujący na tej samej pozycji Luis Suarez jest – zdaje się – jeszcze wolniejszy w FIFA, a gra się nim przyjemniej. Dlatego znowu nie mam i nie będę miał Polaka w swoim teamie. No bo kto jeszcze, jeśli nie Lewandowski? Piszczek nie jest już najmłodszy… Glik? Są dużo lepsi na tej pozycji…

Może Zieliński?

O, Zieliński to byłby nawet niezły wybór. Jeśli ktoś nie ma za dużo pieniędzy, to może powinien go spróbować. Ma dobre, zbilansowane statystyki, mógłby schodzić do środka… Tak, Zieliński jest w porządku.

Kiepski oceny zbiera najnowszy Pro Evolution Soccer. Grałeś?

Tak, czasami jednak człowiekowi potrzebna jest odskocznia, bo od pięciu lat na okrągło gram w FIFA. Grałem i jednak to nie dla mnie. Wiadomo, PES ma swoje plusy, ale jednak dużo rzeczy mocno zależy tam od komputera, między innymi gra w obronie. Gracze mają na to za mały wpływ.

Pobawmy się w ocenę poszczególnych części FIFA 19 w dziesięciostopniowej skali. Jak oceniasz gameplay?

Dajmy 6,5. Mogą być połówki? Waham się między 6 a 7.

Jasne. Nowości w grze?

9.

Grafika?

7.

Przyjemność z gry?

7.

Ogólna ocena gry?

Dajmy 7,5 na zachętę dla nowych graczy.

Źródło: Esportmania

Zobacz komentarze