Zaskoczenie już w pierwszym meczu drugiego dnia Majora. Legenda postawiona pod ścianą

AVANGAR

To był świetnym mecz na otwarcie drugiego dnia Majora. Zdecydowanie mapa ta może być określona jako jedna z najlepszych w trakcie turnieju. Było dużo clutch-ów, zmian wyniku, a mecz mogły wygrać obie drużyny. Jednak to Avangar lepiej wytrzymało presję i wygrało swój drugi mecz na Majorze, sprawiając, że Renegades ma w tym momencie nóż na gardle – od odpadnięcia dzieli ich tylko jedna porażka.

Mecz rozpoczął się po myśli Kazachów, co było do przewidzenia, gdyż Vertigo to mapa, gdzie więcej rund wygrywa się po stronie terrorystów. Avangar grało pewnie i prowadziło coraz wyżej. Australijska ekipa zdobyła pierwszą rundę dopiero przy 0:5, jednak Adren i spółka od razu odpowiedzieli. Wtedy obrona Renegades obudziła się na dobre i zaczęła dominować. Kluczowe były snajperki Gratisfaction-a i JKS-a, którzy wielokrotnie zdobywali kluczowe fragi w ważnych rundach. Świetnie grał także AZR, który wielokrotnie zdobywał multikille w obronie. Do końca połowy Kazachowie zwyciężyli jeszcze tylko raz, co pozwoliło wyjść Australijczykom na prowadzenie 8:7.

Druga połowa rozpoczęła się od wygranej przez Avangar pistoletówki – warto dodać, że rozbroili oni w tej rundzie bombę przy stanie 2v3 – Renegades miało dużego pecha, bo w następnej rundzie zabrakło także bardzo mało. Mimo tego te dwie rundy pozwoliły Kazachom objąć prowadzenie. Faworyci mieli ogromne problemy i nie potrafili przejąć momentum – przegrywali już 9:12. Wtedy jednak zaczęli się budzić i mimo paru głupich błędów zaczęli wracać do meczu. Kolejne rundy były bardzo zacięte, a Australijczycy byli coraz bliżej. Jednak w najważniejszym momencie to Avangar wykazał się spokojem i dokończył mecz 16:13.

Renegades po raz kolejny pokazało, że mentalność nie jest ich najlepszą stroną, a Kazachowie już teraz wiedzą, że zagrają w fazie kwalifikacyjnej następnego Majora. Pewne jest jednak to, że Adren i spółka nie poprzestaną na tym zwycięstwie i spróbują jeszcze namieszać. Kolejne mecze Avangaru i Renegades już jutro.

Zobacz komentarze