x-kom nie ma składu, więc nie zagra w finałach GG League w Poznaniu! Virtus.pro dostaje szansę

Virtus.pro wchodzi za x-kom team do finałów GG League Foto: GG League

x-kom team triumfował w zeszłorocznej edycji GG League, więc formacja była najpewniejszym uczestnikiem poznańskich finałów. Jak się okazuje, ze względu na fuzję z AGO Esports nie może wziąć udziału w rozgrywkach. Miejsce drużyny zajmie Virtus.pro.

– W naszych oczach nowej organizacji bliżej do AGO, aniżeli x-kom’u. Dziś sytuacja była bardzo dynamiczna. "x-kom AGO" chciało utrzymać miejsce w turnieju, ale przedstawiciele organizacji nie byli w stanie przedstawić składu zespołu na turniej. Informacje na temat planowanej polityki kadrowej były niesatysfakcjonujące dla naszej organizacji – czytamy w oświadczeniu. Więcej na temat fuzji obydwu zespołów, a szczególnie tego, jak niesprawiedliwie potraktowano zawodników x-kom teamu, przeczytacie w felietonie naszego redaktora Tomasza Chomczyka.

Miejsce po zespole Oskara "oskarisha" Stenborowskiego zostanie jednak zapełnione. – W miejsce x-kom teamu zdecydowaliśmy się zaprosić Virtus.pro – podali przedstawiciele GG League. VP miało pojawić się w Kielcach na czwartych eliminacjach, jednak gracze nie byli w stanie się tam stawić ze względu na problemy zdrowotne dwóch z nich.

"Niedźwiedzie" dostały zaproszenie do walki w ramach eliminacji online, ale nie będą musiały do niej przystąpić. – “X-kom AGO” otrzymało propozycję udziału w zamkniętych kwalifikacjach, które rozpoczynają się już w sobotę. Ta propozycja została odrzucona. Ostatecznie podjęliśmy decyzję, że zwolniony przez Virtus.pro slot w zamkniętych kwalifikacjach zostanie przekazany w ręce zawodników, którzy jeszcze dziś rano reprezentowali barwy x-kom team. Przed chwilą potwierdzili oni udział w turnieju – poinformowało GG League.

Prowadzący dotychczas media społecznościowe AGO Esports Patryk "p4key" Jończyk powiedział w rozmowie z nami, że trzech byłych zawodników formacji prawdopodobnie zwiąże się z Pawłem "byalim" Bielińskim i Mateuszem "TOAO" Zawistowskim, który niegdyś był "Jastrzębiem".

Zobacz komentarze