X-kom AGO odpada z LOOT.BET

gruby Foto: Materiały prasowe

Dla obu ekip było to spotkanie o być albo nie być. Formacje grały z nożem na gardle, mając bilans 0-2 w systemie szwajcarskim. W przypadku porażki którejś drużyny powodowało to automatyczne odpadnięcie z turnieju. Wydawać by się mogło, że po wygranej na pierwszej mapie przeciwko pro100 wszystko pójdzie w dobrym kierunku, żeby utrzymać się w turnieju.

Na Dust’cie ekipa Mikołaja „miNir0xa” Michałkowa pokazała kawał fantastycznego CS-a, po stronie terrorystów wygrywając pierwszą połówkę 10-5. Po zmianie stron wystarczyło dołożyć sześć rund, żeby cieszyć się z wygranej mapy wybranej przez drużynę przeciwną. Choć mogliśmy widzieć lekkie problemy z domknięciem mapy, to ostatecznie Jastrzębie zdobyły szesnasty punkt. Wygrać mapę przeciwnika do dziewięciu to naprawdę dobry wynik. Pora przyszła na łatwiejszą część starcia, czyli własna mapa.

X-kom AGO zdecydowało się wybrać polską mapę - “Mirka”. Od początku zaczęły się schody, przegrana pistoletówka do 0 nie wróżyła dobrze Jastrzębiom. Druga runda, force, deagle zakupione i magicznym sposobem stan rywalizacji na Mirage’u uległ wyrównaniu. Jednak był to jeden z ostatnich momentów radości biało-czerwonej ekipy, nieudolne próby bronienia bombsite’ów kończyły się fiaskiem, a ostateczny wynik pierwszej połówki wynosił 3-12. Nasi rodacy w drugiej połówce byli w stanie zabrać jeszcze dwie rundy uznając wyższość zawodników pro100. Decydującą mapą o pozostanie w turnieju LOOT.BET było Inferno.

W pistoletówce szansę naszych przekreślił teamkill wykonany przez kapitana drużyny Furlana. Następne rundy pozostawały bez echa i dopiero w piątej rundzie mogliśmy oglądać przebudzenie Jastrzębi. Ostatecznie pierwszą połówkę zakończyliśmy z pięcioma oczkami, co nastawiało nas na emocjonującą drugą część Inferno. Jednak szybko otrzymaliśmy kubeł zimnej wody, gdy w sytuacji 3 vs 2 nie byliśmy w stanie obronić BS’a.

W dwóch następnych rundach zdobyliśmy tylko dwie eliminacje, co niestety przełożyło się na dobrą ekonomię naszych rywali. W dziewiętnastej rundzie sygnał do comebacku dali mhL i oskarish, którzy zdobyli dwa otwierające zabójstwa. Niestety partnerzy z drużyny nie poszły w sukurs i ostatecznie runda padła łupem 100pro. Cała mapa skończyła się dość szybko wynikiem 6:16 i nasi przedstawiciele w LOOT.BET odpadają z wynikiem 0-3 w trzeciej rundzie systemu szwajcarskiego.

Źródło: Materiały własne

Zobacz komentarze