WePlay! Lock and Load: Virtusi wypuszczają zwycięstwo z rąk. OpTic przechodzi dalej

byali
byali Foto: Virtus.pro

Zawodnicy Virtus.pro dwukrotnie byli o włos od zwycięstwa z faworyzowanymi przeciwnikami. Reprezentanci OpTic Gaming zachowali jednak zimną krew i zdołali przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Duńczycy meldują się w półfinale turnieju.

Virtus.pro 0:2 OpTic Gaming

Train 16:19

Virtusi nie mogli wymarzyć sobie lepszego początku spotkania. W roli antyterrorystów zdobyli dwanaście rund z rzędu, bez odpowiedzi ze strony rywali. Na pierwszy plan wysunęli się Paweł „byali” Bieliński i Michał „MICHU” Müller, którzy dawali popis swoich umiejętności indywidualnych. Duńczycy dali o sobie znać dopiero przed przerwą. Pierwsza połowy zakończyła się wynikiem 13:2 dla Virtus.pro.

Wydawało się, że zakończenie mapy to tylko formalność. Reprezentanci OpTic Gaming nie dawali jednak za wygraną i zaczęli stopniowo odrabiać straty. Polacy wielokrotnie zajmowali bombsite, ale nie potrafili utrzymać się przy życiu do detonacji. W wielu rundach zabrakło im komunikacji. Regulaminowy czas gry zakończył się remisem. W dogrywce zwyciężyła duńska formacja.

Nuke 12:16

Reprezentanci rosyjskiej organizacji nie tracili entuzjazmu. Na drugiej arenie narzucili konkurentom swoje warunki. Biało-czerwoni sprawnie doprowadzili do wyniku 9:2. Od tego momentu napotkali poważne problemy ze zdobywaniem kolejnych punktów.

Duńczycy zaczęli skracać dystans, a podopieczni Jakuba „kubena” Gurczyńskiego nie prezentowali się już tak dobrze jak wcześniej. Polacy popełnili kilka fatalnych błędów komunikacyjnych, które kosztowały ich utratę cennych punktów. Ostatecznie stracili kontrolę nad przebiegiem spotkania i musieli uznać wyższość przeciwników.

Zobacz komentarze