Jak wygrywać w sześcioosobowym składzie? Vitality znalazło odpowiedź

ZywOo Foto: Materiały prasowe

Jeszcze nie tak dawno pisaliśmy o tym, że Vitality dokonując zmian w swojej sekcji CS:GO postanowiło jednocześnie występować na wszelkich turniejach w sześcioosobowym składzie. Pojawiały się pytania: czy to zadziała? Odpowiedź brzmi: tak. Minęło już trochę czasu od zakontraktowania Nivery i francuska formacja udowadnia, że sześciu graczy to dla nich żaden problem, a wręcz ułatwienie!

Prekursorzy z Francji

Counter Strike liczy sobie już ponad dwie dekady. Od niepamiętnych czasów pojawiały się dyskusje na temat tego, czy możliwym jest rozgrywanie spotkań w sześciu, gdy gra przystosowana jest do pięcioosobowych składów. Przez 21 lat nikt nie zdołał znaleźć na to patentu. Oczywiście dochodziło do sytuacji, w której jeden gracz był zastępowany przez innego, ale działo się tak jedynie ze względu na jakieś kłopoty techniczne, osobiste, czy zdrowotne. Do czasu aż pojawili się francuscy prekursorzy z Vitality, którzy zakontraktowali do swojego składu młodego Belga o pseudonimie „Nivera”.

Pierwszy sukces

Pierwszym turniejem w powiększonym składzie był BLAST Premier Fall Series 2020, który dopuszczał zmiany graczy pomiędzy mapami. Vitality zwyciężyło swoją grupę, oddając przy tym zaledwie jedną mapę. Nivera z reguły zaczynał jako rezerwowy, najczęściej zastępował misutaaa, ale zdarzyło się także, że wskoczył na miejsce shoxa. Dla Belga wejście do składu pomiędzy mapami nie stanowiło żadnego problemu i potrafił naprawdę dobrze się zaprezentować. Tym samym całe Vitality okazywało się lepsze od swoich rywali.

Udana passa trwa dalej

Od wspomnianego BLAST-a zaliczyliśmy sporą przerwę, która trwała około miesiąca. Przyszedł czas na IEM Beijing-Haidian Europe 2020, do którego Vitality przystąpiło ponownie z sześcioma zawodnikami. Francuska organizacja znowu dobrze zaczęła i grała niemalże jak z nut. W drodze do finału jedynym potknięciem była porażka 0:2 z FaZe Clanem. W finale Vitality spotkało się z Natus Vincere i po przegranych dwóch pierwszych mapach i tak podnieśli się i ostatecznie zwyciężyli 3:2, tym samym wygrali cały turniej! Ponownie dochodziło do zmian w trakcie meczów. Tym razem Nivera częściej zastępował shoxa, ale należy wspomnieć także o tym, że w niektórych starciach Vitality nie dokonywało wymian, między innymi w przegranym meczu z FaZe. Ostatecznie Francuzi zwyciężyli cały turniej i mogą cieszyć się awansem na IEM Global Challenge 2020!

Jak widać, dokonywanie zmian pomiędzy mapami pozwala Vitality tworzyć sobie przewagę nad rywalami. Czy zdominują również najbliższe turnieje? To się okaże. Ważnym pytaniem jest, czy inni podążą ich śladem? Zapewne tak, zastanawiać może jedynie, kiedy to nastąpi.

Zobacz komentarze