Transfer esportowca za 600 tys. dolarów? To się może wydarzyć!

Alex Foto: StarSeries

W marcu Brytyjczyk zaskoczył całą scenę odsuwając się od Team Vitality. Teraz jego organizacja ma wiele ofert kupna zawodnika.

600 tysięcy dolarów to kwota za którą moglibyśmy dzisiaj kupić przeciętnego piłkarza PKO Ekstraklasy. Dla fanów piłki nożnej nie jest to oszałamiająca suma, ale w esporcie nie często mówi się o takich pieniądzach w kontekście transferów. Za największe gwiazdy płaci się od 300 tysięcy do miliona dolarów. Właśnie taką okrągłą sumę podobno chciał MIBR za swoją gwiazdę - Marcelo "coldzerę" Davida. Kiedyś Vitality było też skłonne zapłacić 500-700 tysięcy dolarów za Richarda "shoxa" Papillona, ale zakończyło się na 350 tysiącach dolarów.

Duże pieniądze coraz częściej pojawiają się w esporcie. Jeden z lepszych zawodników na świecie, Mathieu "ZywOo" Herbaut, uważany w wieku 15 lat za wielki talent, dostał wtedy propozycję kontraktu wartego 15 tysięcy euro miesięcznie od organizacji EnVyUs (dzisiaj Team Envy). Mniej więcej w tym samym czasie rekordowy wydawał się transfer Nikoli "Niko" Kovaca do FaZe Clanu, warty 500 tysięcy dolarów. W porównaniu do światowej piłki nożnej nie są to co prawda imponujące kwoty, ale esport zbliża się do pieniędzy osiągalnych w polskim sporcie.

Zeszłej jesieni mieliśmy do czynienia z rekordowym transferem w świecie League of Legends. Wtedy Cloud9 rzekomo wykupił "Vulcana" z Dignitas za 1,5 miliona dolarów. Szokujące było to, że chodziło wtedy o gracza, który nie był wielką gwiazdą w swojej dyscyplinie. Do niedawna nikt w polskiej PKO Ekstraklasie nie był w stanie zapłacić takich pieniędzy za zawodnika. Dopiero w tym roku ten mur przebiła Legia Warszawa.

Alex "ALEX" McMeekin z Vitality odszedł po IEM Katowice. O ile cały zespół nie spisał się tam rewelacyjnie, to ALEX tuż obok ZywOo był jednym z dwóch ogniw, które ciągnęły zespół do przodu. O przerwie zadecydowało wypalenie, które zaczął odczuwać zawodnik. Dało to precedens, z którego zaczęli korzystać inni profesjonalni gracze, m.in. Astralis.

Po kilku miesiącach ALEX wydaje się być gotowy do powrotu do profesjonalnej gry. Zainteresowanie jego usługami jest ogromne. Poważnie zastanawia się nad tym FaZe Clan oraz takie organizacje jak FunPlus Phoenix, GenG, c0ntact czy Cloud9. Według źródeł 1pv.fr, za Brytyjczyka trzeba zapłacić aż 600 tysięcy dolarów. Jest to cena, która z pewnością zniechęca wielu kontrahentów.

Portal 1pv skontaktował się z Vitality, które tak wyjaśniło sprawę. - Jak zawsze, takie rzeczy wymagają czasu, ale rozmawiamy z kilkoma zespołami i sprawa idzie do przodu. Mamy nadzieję, że w nadchodzących tygodniach będziemy w stanie zakończyć negocjacje.

W świetle tych wydarzeń, możemy całkowicie wykluczyć powrót ALEXA do ekipy Vitality. Anglik sam zapoznaje się z ofertami i zwraca uwagę na projekty, które pozwolą mu kontynuować karierę poza francuską sceną. Będzie miał sporo czasu na zastanowienie się, bo już w poniedziałek rozpoczyna się przerwa dla graczy, która potrwa równy miesiąc.

Zobacz komentarze