Virtus.pro zawiesza działania dywizji CS:GO

pasha EPICENTER Foto: Virtus.pro

Fatalne wyniki drużyny Filipa „NEO” Kubskiego wywołały zdecydowaną reakcję ze strony zarządu Virtus.pro. Działanie dywizji CS:GO zostało tymczasowo zawieszone. Do końca roku pojawią się kolejne informacje w tej sprawie.

Pasmo niepowodzeń zaczęło się się na początku 2017 roku, ale najdotkliwsze porażki pojawiły się na przestrzeni ostatnich miesięcy. Reprezentanci rosyjskiej organizacji najpierw przegrali wszystkie mecze podczas FACEIT Major w Londynie. Później nie dostali się do głównej części turnieju EPICENTER 2018. Niedawno polegli w rywalizacji o przepustkę do ESL Pro League, choć do awansu brakowało im tylko jednego zwycięstwa. Następnie nie wyszli z grupy w trakcie ESEA MDL Global Challenge. Czarę goryczy przelał nieudany start w zamkniętych kwalifikacjach do europejskiego Minora. X-kom team przekreślił marzenia Virtusów o występie w Katowicach.

Odmłodzenie składu Virtus.pro miało pomóc w rozwiązaniu problemów wewnętrznych. Szybko okazało się, że nawet Michał „snatchie” Rudzki nie jest w stanie wprowadzić zespołu do światowej czołówki.

– Po Majorze w Londynie byliśmy optymistycznie nastawieni do potencjału obecnego składu. Niestety oczekiwania nas przerosły. Strategia długoterminowa to budowanie zespołu wokół młodych talentów i na jej podstawie, będzy podejmować decyzje. Proszę fanów o wsparcie podczas najbliższych tygodni – oświadczył Roman Dvoryankin, główny menadżer Virtus.pro.

– 4 raz zabieram się za napisanie posta. Niczego sensownego naskrobać nie mogę. Jest źle, stąd ta nieaktywność na fanpage. Ostatnio wydarzyło się coś bardzo złego o czym niestety nie mogę informować. Przecież w Październiku/Listopadzie potrafiliśmy walczyć jak równy z równym z takimi ekipami jak Astralis/Faze/Fnatic. A co się dzieje teraz? Może kiedyś będę mógł wam opowiedzieć. Na razie jednak zawieszamy nasz udział w przyszłych turniejach. Trzymajcie się i przepraszam za ostatni brak wpisów – powiedział Kuba „KubiK” Kubiak, asystent trenera Virtus.pro.

Zobacz komentarze