Walka była, ale AVANGAR lepsze od Virtus.Pro w ECS

Snax 2 Foto: Virtus.pro

Mówi się, że początki są najtrudniejsze. Tyle, że VP trzykrotnie już próbowało swoich sił w rozgrywkach ECS i trzykrotnie odpadało w pierwszej rundzie. Wczoraj niespodziewanie Polacy okazali się lepsi od FaZe na inaugurację 4. turnieju elimiacyjnego od ECS. Dziś w półfinale podejmowali AVANGAR.

Kazachowie to numer 13 w światowym rankingu, a więc również topowy rywal. Co gorsze, ostatnio są w dobrej formie, ale VP też miewa przebłyski formy, tak jak chociażby wczorajszy mecz z FaZe.

Początek należał do Polaków, ale przełamanie nastąpiło już w 3. rundzie. Potem AVANGAR poszło za ciosem i zapisało na swoje konto aż 6 oczek z rzędu. Polacy wrócili jednak do rozgrywki, a wynik 7:8 budził nadzieje, że po zmianie stron mogą wygrać mapę rywala. Niestety, Kazachowie kompletnie zdominowali drugą połowę. Pełen wachlarz rozwiązań w ataku zagwarantował im triumf 16-9.

Dość niespodziewanie na drugą mapę pojedynku Polacy picknęki Vertigo. Przypomnijmy, że tam przegrali dotklwie chociażby z ERROR 404 w ESL Mistrzostwach Polski. Ku zaskoczeniu wszystkich, VP prezentowało się na Vertigo naprawdę bardzo dobrze. Sprawdzali pozycje po fleshu, asekurowali się i świetnie grali zespołowo. To przełożyło się na triumf w pierwszej połowie 9:6. Po zmianie stron gra się bardziej wyrównała, a obie formacje rywalizowały punkt za punkt. Niestety w końcówce, to AVANGAR okazało się lepsze i wygrało całe spotkanie 2:0.

Źródło: Materiały własne

Zobacz komentarze