Wóz albo przewóz. Virtus.Pro gra o marzenia polskich kibiców

kuben Foto: ESL Polska

Znamy już 4 drużyny, które zagrają na europejskim Minorze, ale to dopiero połowa biletów do wygrania. Do tego grona może dołączyć Virtus.Pro, jednak Polaków czeka arcytrudne spotkanie z niemieckim BIG. Czy zawodnicy prowadzeni przez Jakuba "kubena" Gurczyńskiego zaskoczą i uszczęśliwią polskich kibiców raz jeszcze?

Virtus.Pro wczoraj pokonało GamersLegion, ale Janusz "snax" Pogorzeslki i jego koledzy nie mieli łatwego zadania. O ile na de_inferno polska formacja łatwo rozprawiła się z rywalem, tak na de_train do zwycięstwa potrzebowała aż 5 dogrywek! Niemniej ten thriller zapewnił im awans do kolejnej fazy, gdzie stawką będą bilety do Berlina na EU Minora.

https://esportmania.pl/counter-strike-global-offensive/okoliciouz-wywiad-podczas-esl-mp/pxct3bk

Tyle tylko, że ponownie na drodze naszych reprezentantów stanie niemiecka formacja. W I rundzie zamkniętych kwalifikacji VP przegrało z mousesports, a teraz spróbuje swoich sił z BIG Clan. Ekipa prowadzona przez gobb, to numer 22 światowego rankingu. Szanse na awans na pewno są, bo BIG jest dalekie od swojej najlepszej dyspozycji. Na IEM Sydney nie wyszli z grupy, a na ESL Pro League przegrali wszystkie trzy spotkania. W tych kwalifikacjach wymęczyli zwycięstwo ze Sprout, aby później dość łatwo przegrać z fnatic.

Virtus.Pro z kolei ostatnio notuje coraz lepsze wyniki. Najpierw awans z otwartych kwalifikacji, potem 2. miejsce na ESL Mistrzostwach Polski, a wczoraj zwyżka formy także w ESEA MDL. Na pewno nasi reprezentanci nie są faworytem tej batalii, ale wiedzą o co grają. - Jutro z BIG zagram najważniejszy mecz w mojej karierze, który zdecyduje kto pojedzie na EU Minora. Mam nadzieję, że będę w formie. To będzie kluczowe - napisał Michał "OKOLICIOUZ" Głowaty.

VP zagra więc nie tylko o swoje marzenia, ale także polskich kibiców, którzy nie mogą się doczekać powrotu polskiej ekipy do światowej elity. Trzymajmy kciuki, początek spotkania o godzinie 15:00.

Zobacz komentarze